Sponsor - K.N. Haner

Sponsor - K.N. Haner


Bał się odpowiedzialności za drugiego człowieka. To największy dar, ale także największy strach. Strach o drugą osobę , gdy chwilami bywa się zupełnie bezradnym.


Tytuł: Sponsor
Seria: Sponsor (Tom1)
Autor: K.N. Haner
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohaterka/Bohater: Kalina/Nathan
Liczba stron: 501
Liczba rozdziałów: 64
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Editio Red
PREMIERA: 14 listopad 2018


  Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje!
Romans inny niż wszystkie!


    Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny. 
    Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.
    Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.
    Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.

 (Opis z Lubimy Czytać) 

Czy pierwszego stycznia wszystkie kobiety upijają się na umór?!

   Twórczość autorki dopiero poznaję. "Zapomnij o mnie" zachwyciło mnie, ale czy tak samo było z nowością wydawniczą? 

  
Styl autorki mimo iż to narracja w trzeciej osobie był lekki i przyjemny. Nie było zbędnego lania wody, a dialogi były naturalne. Mamy tutaj oczywiście sceny 18+, ale nie są one wulgarne tylko zrobione ze smakiem. 
   Wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc idealną całość. Akcja ani nie pędzi, ani się nie wlecze. 
   Okładka jest piękna, taka zmysłowa, a tytuł cudownie błyszczy. Pokazuje bogactwo tak bardzo kojarzące się ze sponsoringiem. 
   Znalazłam kilka literówek, ale nie przeszkadzało to w ogólnym odbiorze. Mamy podział na rozdziały i gdzie 64 przeraża, to są to tak krótkie rozdziały, że się płynie przez nie. No i przy każdym są urocze obrazki. 

- Jak to jest kochać kogoś? Opowiedz mi - wyjaśnił i niepewnie ujął jej dłoń. Spojrzał na nią z taką intensywnością, że zabrakło jej tchu. W jego słowach było tyle bólu i żalu. Kalina usiadła bokiem do niego i westchnęła.
- Każdy chyba ma inaczej, ale ja... - zaczęła. -[...] - Obudziłam się dziś rano i zobaczyłam ten rower. Nie miałam pojęcia skąd wiedziałeś o moich urodzinach, ale poczułam się wyjątkowo. Taki gest nie ucieszyłby mnie tak bardzo, gdybyś nie okazał mi tego ty, Nathanie.

   Kalina to cicha, spokojna dziewczyna. Studiuje, ma kochającą rodzinę. Gdy w jej życiu wydarza się tragedia zostaje sama z masą problemów, bez domu, pieniędzy, ale za to z małą, rezolutną i wygadaną siostrą, która swoją drogą skradła moje serduszko. Dziewczyna mieszka trochę u Eda - swojego przyjaciela, a trochę i u Joanny - swojej ciotki. Ma korzenie Polskie jednak mieszka w Londynie. Początkowo nie chce się zgodzić na układ Nathana, ale z biegiem czasu zawierają inny. Chłopak będzie jej pomagał bezinteresownie, co do tej pory się nie zdarzało. Dziewczyna zaczyna poznawać inny świat, w którym pieniądze rządzą światem, na nic nie brakuje. Przy Nathanie kobieta otwiera się. Staje się śmiała na niektóre rzeczy. To dobra osoba, którą trochę przytłaczają wydarzenia z jej życia, trochę nie może się odnaleźć w nowym środowisku. Ufa ludziom i często się na tym pokłada, jednak nie poddaje się. Czy ma szansę na szczęście? Czy ma szansę na miłość?
    Nathan to taki kolejny mój mąż książkowy ♥ no dobra ja wiem, że miał wiele kobiet. Ja wiem, że był sponsorem. Ja wiem, że nie jest zdolny do miłości. Ale w tym wszystkim widzę dobrego, szczerego faceta, który w jakiś sposób musi tłumaczyć sobie swoje ... "hobby" i tłumaczy je sobie właśnie pomocą słabszym. Sam dostał szansę i to wykorzystuje, może w zły sposób, ale jednak. Podoba mi się, że na siłę nie chciał wciągać w swój układ i dał jej wybór, zaczął pomagać w inny sposób. To facet, który również ma tajemnice i które mogą zniszczyć to co zaczyna się dziać między nim a Kaliną. Czy Nathan w końcu odnajdzie swoją miłość? 
    Sabrina, to cudowna młoda dama, która mówi co myśli. Nie boi się konsekwencji swoich słów. Potrafi osiągnąć wszystko co chce, a ma dopiero 4 lata. Jest rozpuszczona, ale przy tym słodka. 
   Ed, to dobry chłopak, który zawsze pomaga Kalinie, zawsze jest przy niej. Gdy pojawia się na horyzoncie inny mężczyzna, staje się zazdrosny. Wiele razy ratuje Kalinę z opresji, ale czy to wystarczy, by  wyszło z tego coś więcej? 

Aniołom rosną skrzydła, ale tylko wtedy, gdy ich serce wypełnia miłość. Mamy anioły tutaj, ale też w miejscu, gdzie trafiamy, gdy nasze życie się kończy, Sabrinko. [...]

     Sponsor, to dość ciekawa książka. Wiecie, z tym tematem mam do czynienia pierwszy raz i trochę się bałam, że będzie tutaj mnóstwo scen erotycznych, płacenia za to i w ogóle. A tak na prawdę dostałam książkę, która porusza ten temat, ale nie ma w niej wielu takich scen. Tyle ile w normalnych romansach! 
     Książka ta porusza też ważny temat: straty, przybicia, smutku. To coś, co nie jest łatwe, co trzeba przeżyć na swój sposób, ale ważne jest by mieć przy sobie tych, którzy nas kochają. To co spotkało Kalinę jest trudne do wyobrażenia, ale to, że tak naprawdę jedyną osobą, która dała jej dach nad głową bezterminowy, jest zupełnie nieznany facet. Dlatego, też książka pokazuje, że nie zawsze ci, którzy nas kochają mogą nam pomóc.
     Piękne jest także to, że mimo wszystko Kalina wolała zrezygnować ze swoich marzeń, niż zrezygnować ze swojej siostry. Stanowiły rodzinę i trzymały się razem. Wiele ludzi by się poddało, miało by swoje plany na pierwszym miejscu. A tutaj, Kalina bierze małą pod swoją opiekę niczego nie żałując. 
    Zakończenie pierwszego tomu mnie zabiło, zmiażdżyło i wgniotło w krzesło tak bardzo, że kilka dni po lekturze, ja nadal mam kaca książkowego i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Ta książka to coś niesamowitego. To prosta historia, ale przedstawiona w inny sposób, który jest ciekawy, który czegoś nas uczy. Który nie jest łatwy, ale nie znaczy, że nie da się nic zrobić by było lepiej. 
    Zakochałam się w tej powieści i potrzebuję drugiego tomu na już! ;( ♥ 

[...] Chciał, by zostali w centrum własnego wszechświata, bo oboje byli jak spadające gwiazdy. Nie mieli jednak zamiaru się rozbić, przestać świecić własnym blaskiem. Wzajemnie podsycali w sobie wewnętrzną siłę, która rodziła między nimi ogromną energię. Ta energia była ich siłą. To była ich miłość i nikt nie mógł im tego zabrać.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Autorce oraz Wydawnictwu 

Powiedz, że zostaniesz - Corinne Michaels

Powiedz, że zostaniesz - Corinne Michaels




[...] Nie można zrozumieć dlaczego pewne rzeczy się dzieją. Ludze opuszczają nas, znami jesteśmy gotowi pozwolić im odejść, ale trzeba żyć dalej. [...] To w cale nie znaczy, że za nimi nie tęsknimy.


Tytuł: Powiedz, że zostaniesz
Seria: Wróc do mnie ( Tom 1
Autor: Corinne Michaels
Tłumaczenie: Monika Węgrzynek
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Presley/Zach
Liczba stron: 473
Liczba rozdziałów: 35
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Szósty Zmysł 


Autorka bestsellerów New York Times, Corinne Michaels powraca z pełnym emocji romansem o drugich szansach.
Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość.Jest moja trucizną, jest moim antidotum.
Jedno słowo ZOSTAŃ.
To było wszystko co miał zrobić.Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce.
To było siedemnaście lat temu.
Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek.
Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.
Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyjścia jak wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna.
Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać. 

(Opis z Lubimy Czytać

Nigdy się nie poddawałaś. [...] Nie zaczynaj teraz. Walcz, bo nie ma rzeczy, której nie mogłabyś zrobić. 

   Czy drugie szanse się zdarzają? Czy można wybaczyć komuś porzucenie? Co jeśli taka szansa się zdarzy? To Corinne Michaels jakiej mi trzeba było ♥

  Presley, to młoda kobieta. Ma męża i dwójkę dzieci, dom i swój biznes. Wiedzie spokojne życie,  nie musząc troszczyć się o wydatki, ponieważ mąż zarabia na utrzymanie i kredyty. Jednak gdy mąż umiera do Presley dociera smutna prawda. Jest spłukana. Chce za wszelką cenę spłacić zadłużenia by zostać w mieście, jednak rzeczywistość puka do drzwi: kobieta nie da sobie rady. Musi wrócić do rodziców na farmę, gdzie wszystko przypomina jej o byłym narzeczonym i życiu jakie mogła wieść. Gdy się spotykają Presley czuje się okropnie. Jak on chce rozmawiać po tym wszystkim co się stało? Jednak mimo oporów wyjaśniają sobie błędy przeszłości, no ale właśnie, czy to ma szansę na coś więcej niż znajomość? Presley to mądra, dobra, kochająca matka dla swoich dzieci. Nie jest rozmemłaną wdową, która tylko użala się nad sobą. Jasne, opłakuje męża, czuje się samotna i zraniona, ale w tym wszystkim wie, że ma dzieci, ma dlakogo żyć i musi dla nich pozwolić sobie na szczęście. Rusza do przodu i to jest w niej najlepsze, bo to silna kobieta, która mimo wszystko, bierze życie jakie jest. 
     Zach, to facet, który lata temu zostawił Presley, dla swojej...KARIERY! Jednak kontuzja i problemy zdrowotne ojca, sprawiły, że wrócił do Tennessee. Teraz prowadzi farmę, ma przy sobie kobietę, jednak nie czuje do niej tak mocnych uczuć jak niegdyś do Presley. Gdy wraca ona, wraca wszystko co ich łączyło. Mężczyzna za wszelką cenę chce wyjaśnić z kobietą przeszłość i pragnie by ta dała mu drugą szansę. Uwielbia synów Presley i nawiązuje z nimi dobry kontakt. To facet, który pogubił się. Był młody i nie zdawał sobie sprawy z pewnych rzeczy. Czy teraz zasługuje na drugą szansę? To silny, wysportowany mężczyzna, który potrafi starać się o kobietę i pokazywać swoje uczucia. 
   Jednak tajemnice z przeszłości mogą negatywnie wpłynąć na ich świeżo odbudowaną relację. Czy mają szansę na miłość i szczęśliwe zakończenie? 

[...] Miłość nie daje spokoju tylko rośnie w siłę. [...] 

   Styl autorki jest taki jak zapamiętałam z poprzednich książek. Jest lekko, przyjemnie. Nie ma lania wody. Dialogi nie są wymuszone, a czasem docinki bohaterów śmieszą.  Uczucia jakimi częstuje nas autorka są prawdziwe, może niektórym dobrze znane. To może dziać się naprawdę. Nie mamy tutaj jakoś przesadnie dużo scen 18+, ale gdy już się zdarzą, są zrobione ze smakiem i powinny spodobać się każdemu. 
    Akcja ani nie pędzi, ani się nie wlecze. Wszystko jest dobrze zaplanowane i każde wydarzenie pociąga za sobą kolejne tworząc idealną całość. 
   Okładka jest piękna. To kobieta i mężczyzna na zielonym tle, które kojarzy się z nadzieją. Nadzieją na lepsze jutro. A środek jak zawsze jest cudowny. Odpowiednia czcionka do szybkiego czytania. Podział na rozdziały, które są krótkie. Brak błędów w tekście. - To wszystko sprawia, że z radością sięga się po tę książkę. 

Słuchaj, życie to hazadr. Grałaś kartami, które ci się trafiły i przegrałaś. To nie znaczy, że jesteś przegrana. To znaczy, że musisz znaleźć nowego krupiera.

    W książkach Corinne cudowne jest to, że z łatwością przenosimy się do świata przedstawionego, szybko wczuwamy się w emocje bohaterów, prosto możemy zobaczyć w danej sytuacji siebie. 
    I w tej książce, nie brak żałoby, nie brak straty, nie brak emocji. To coś co może przydarzyć się każdemu z nas, ale każdy inaczej sobie z tym radzi. Podoba mi się, że autorka nie zrobiła z bohaterki takiej płaczki, która nie radzi sobie po tak ogromnej stracie. Cieszę się, że pokazała, że coś się kończy, ale to nie powód, by zamykać się, by odpuszczać swoje życie na rzecz tego, które już w żaden sposób nie wróci. Znów pokazała nam, że kobiety są w stanie znieść na prawdę dużo. Jasne, mamy gorsze dni, trzeba przeżyć swoją żałobę, ale pokazuje, jak z dnia na dzień może być coraz lepiej, jak można sobie z tym radzić w małych krokach.

   Ta powieść jest życiowa, jest smutna, przejmująca, ale prosta. Może i przewidywalna, ale uwielbiam takie książki, więc podobało mi się w jakim kierunku zmierzała akcja. 
    To życiowa, pełna zwrotów akcji książka o wybaczaniu, drugich szansach, miłości nie tylko tej do drugiego człowieka, ale i do synów. To dwie różne, ale tak piękne miłości, które autorka zawarła w tej powieści. Wiecie, był moment, gdzie bohaterka chciała chronić swoich synów i to wycisnęło mi łzy z oczu. Wiele było takich momentów, ale jako matka te rozumiałam doskonale. To były 11 letnie dzieci. Dzieci, które straciły ojca. 
    Ja polecam Wam ją serdecznie, bo warto!



Bóg zsyła na nas tylko tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć. 

Słowa mężczyzny są tak prawdziwe, jak uczynki, którymi je popiera. 

Za możliwość poznania tej cudownej książki serdecznie dziękuje Wydawnictwu 



Ostrożnie z miłością - Samantha Young

Ostrożnie z miłością - Samantha Young


 Byliśmy po prostu dwojgiem różniących się od siebie ludzi, a to, że z kimś nie we wszystkim się zgadzasz, nie czyni  z niego złego człowieka.


Tytuł: Ostrożnie z miłością
Seria: -
Autor: Samantha Young
Tłumaczenie: Ewa Górczyńska
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Ava
Liczba stron: 405
Liczba rozdziałów: 32
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Burda Książki 


Seria przypadkowych zdarzeń doprowadza do spotkania, które Ava i Caleb zapamiętają na zawsze.
Chyba cały wszechświat sprzysiągł się przeciwko Avie.
Powrót z Phoenix do domu w Bostonie okazuje się pełen niespodzianek: pewien arogancki Szkot, Caleb, sprzątnął jej sprzed nosa ostatni bilet w pierwszej klasie, jej lot zostaje odwołany, musi więc wracać okrężną drogą, z przesiadką i noclegiem w Chicago.
Na dodatek spotyka tam niesympatycznego Caleba. Napięcie, które rośnie między bohaterami, doprowadza w końcu do… namiętnej nocy podczas przymusowej przerwy w podróży; nocy, jakiej Ava jeszcze nigdy nie przeżyła.
Oboje traktują to jako jednorazową przygodę, ale za jakiś czas los znów postawi Caleba na drodze Avy…
Decydują się wówczas na związek bez zobowiązań. Caleb przez swoje trudne doświadczenia z przeszłości nie chce się poważniej angażować. Ale Ava wkrótce przekonuje się, że przystojny Szkot wcale nie jest takim okropnym typem, za jakiego go uważała.
Postanawia za wszelką cenę zawalczyć nie tylko o jego ciało, lecz także serce.

(Opis z Lubimy Czytać)


[...] Związek wyrywa ci ranę w piersi, wyżera serce, a resztę zostawia padlinożercom. Jeśli masz trochę rozumu, leczysz rany, uciekasz z tego lasu i nie  dopuszczasz, żeby jakiekolwiek inne zwierze zrobiło ci krzywdę. [...]

 
   Książki Samanthy  Young zawsze przypadały mi do gustu. Nie przeczytałam ich nie wiadomo ile, ale wystarczająco, by ją uwielbiać. Ale czy po tej książce czuję coś więcej, a może mniej? Zapraszam na moją opinię :) 

   Ava, to piękna kobieta, która lubi dobrze wyglądać. Nosi markowe ubrania, nieskazitelny makijaż oraz fryzurę. Faceci wprost nie mogą się jej oprzeć. Gdy na lotnisku poznaje gburowatego szkota, który wręcz ją ignoruje, wkurza się i zastanawia co z nim, a może nią jest nie tak. Ava przeszła wiele, straciła tych, których kochała najbardziej, a właśni rodzice mają ją daleko gdzieś. Dziewczyna stara się żyć i nie rozpamiętywać tego co było. Jednak przeszłość daje boleśnie znać o sobie. Gdy wchodzi w głębszą relację z Calebem, czuje się ważna. Czuje się szanowana, a i dostrzega, że mężczyzna widzi w niej coś więcej niż ładną buzię i seksowne ciało. Ich relacja jest oparta tylko na seksie, ale to dlatego, że żadne z nich nie ma ochoty na prawdziwy związek. 
    Caleb, to mężczyzna z tatuażami, brodą. To seksowny szkot, który potrafi zawrócić w głowie. Ale jest też bardzo mądry, o czym świadczy jego pozycja zajmowana w firmie Koto. To bohater, który wiele w życiu przeszedł. Stracił bardzo dużo i trudno mu po dziś dzień podnieść się po tych wydarzeniach. Cierpi. A jego zasłoną jest przygodny seks i zero zobowiązań. Jednak przy Avie dostrzega to, co jak myślał jest poza jego zasięgiem. Tylko pytanie: czy da sobie szansę? Czy schowa się jak tchórz.  
   Nie oceniam ich, bo przeszli naprawdę dużo. Każde z nich cierpi. Każde liże złamane serce. Ale to co tworzą, to mieszanka wybuchowa. Piękna, romantyczna, wstrząsająca. 

- O Boże, tak.
- Jeszcze raz powiesz do mnie "Boże", a moje ego rozrośnie się do nadnaturalnych rozmiarów - zamruczał.
- Twoje ego i tak ma już rozmiar Marsa. Cokolwiek powiem, nie będzie gorzej. [...] 

   Styl autorki jest taki jak zapamiętałam. Pisze ona bowiem lekko, przyjemnie. Nie mamy tutaj długich opisów, czy wymuszonych dialogów. Wręcz przeciwnie. Dialogi są naturalne, często śmieszą, gdy bohaterowie się do siebie zwracają (jeszcze jak nie za bardzo się lubią). Mamy tutaj sceny 18+, ale są one zrobione ze smakiem i nie dominują nad treścią książki. 
    Akcja toczy się swoim rytmem: ani wolno, ani szybko. Jest idealnie zaplanowana, a każde wydarzenie pociąga za sobą kolejne tworząc harmonijną całość. 
     Okładka jest prosta, piękna. Mamy dwójkę ludzi na ciemnym tle. Może to chmury burzowe utworzone z ich życiowych burz? Klimatycznie. 
    Błędów w druku nie znalazłam. Czcionka idealna do szybkiego czytania. Mamy tutaj podział na rozdziały. 


[...] Ludzie potrafią mistrzowsko oszukiwać, ponieważ są skomplikowani. Nie jesteś pierwszą osobą, która nie dostrzega czyjegoś prawdziwego oblicza. [...]

    Każdy z nas przeżył w życiu pewnie nie jedno. Czasami było dobrze, innym razem źle. Nasi bohaterowie, też wiele mieli takich chwil. Gdy ich poznajemy są na jakimś trudnym dla siebie etapie życia. Każde radzi sobie jak umie. To co wybierają jako układ, jest z pozoru proste i niepozwalające na skrzywdzenie. No ale, taki układ niesie za sobą także i konsekwencje, o których bohaterowie dopiero się przekonają. 
   
Ta książka sprawiła, że łzy cisnęły mi się do oczu. Było tak wiele bólu w naszych bohaterach. Sytuacja Avy jest tak smutna. Zastanawiam się jak dwoje najbliższych osób może zrobić coś takiego. Widać przyjaźń jest dla nich czymś, co nie wiedzą na czym polega. Naprawdę ciężko mi sobie coś takiego wyobrazić. Natomiast to co spotkało Caleba, Boże, że też istnieją na świecie takie osoby... 
     Powiem Wam, że ta książka jest piękna. Wzrusza, bawi, ale także niesie ze sobą przesłanie. Czasami nie warto poświęcać życia na niewłaściwe osoby. Czasami nie warto też zamykać się za murem, bojąc się zranienia. Trzeba chwytać to co się przydarza os losu, bo może być to początek czegoś nowego i niesamowitego. 
   Ta książka pokazuje, że mimo iż oboje bohaterów do miłości miało daleko i podchodziło do niej właśnie z tą tytułową ostrożnością, to odkryli też coś, co pomogło walczyć im ze wzajemnymi demonami. To cudowna książka, którą polecam każdemu z Was, niezależnie od wieku!!


Miłość naprawdę pozbawia człowieka rozumu, rozsądku i zdolności racjonalnego interpretowania faktów. 
 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu. 
Inny Wariant życia - Grażyna Mączkowska

Inny Wariant życia - Grażyna Mączkowska



Miłość przeminie, pozostanie przyzwyczajenie, a to już zupełnie inna ballada. Przyzwyczajenie nie każdemu wystarcza.


Tytuł: Inny wariant życia
Seria: -
Autor: Grażyna Mączkowska
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Iza
Liczba stron: 210
Liczba rozdziałów: 20
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Psychoskok 

    Opowieść o Izie i Januszu rozpoczyna się w albumie ze starymi zdjęciami. Kobieta przegląda go i z sentymentem wspomina ich wspólne lata. Poznali się w liceum i oboje zakochali w sobie. Najstarsze zdjęcia przypominają jej ich pierwszy taniec na szkolnej potańcówce, wyjazd na wykopki do pobliskich pegeerów oraz szkolną wycieczkę do Malborka. Na niektóre tylko zerka, ale na wielu zatrzymuje wzrok na dłużej. Wspominając, prowadzi czytelnika od licealnych lat, poprzez wczesne macierzyństwo, które zniweczyło jej młodzieńcze plany. Aż po dzisiejsze czasy, ukazując życie, które wiele razy zaskoczyło ich, pukając do drzwi i przynosząc zupełnie inny wariant, niż mieli w planach.
(Opis z Lubimy Czytać) 


Nikogo by nie porzuciła, nawet dla miłości. Dziwny jest ten świat, dziwne ludzi uczucia. Zrozumiałe tylko dla tych, co je przeżywają.



   Inny wariant życia, to coś co chyba każdemu się przydarzyło lub przydarzy. Jednak czy ta historia obrała właściwy kierunek? Opowiem Wam o tej historii w trochę inny sposób (ale wam już znany ;D) 

   Inny wariant życia opowiada o kobiecie - Izie- która jako 18sto latka zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem Januszem. Kochali się i mimo że mieli wiele planów na życie zapragnęli wychować to dziecko. Pobrali się i początkowo zamieszkali u rodziców Izy. Janusz studiował i pracował, by zapewnić swojej rodzinie jak najlepsze życie. Iza jako matka chorowitego dziecka opiekuje się nim najlepiej jak potrafi. Przeżywa swoje życie i jest jej z tym dobrze. W końcu kończy studia.Jednak nikt nie chce jej przyjąć do pracy. Więc chwyta się tego, co potrafi. Zostaje nianią. Jej podopiecznym jest synek jej przyjaciółki i koleżanki z pracy Janusza. Dziewczyny są ze sobą dość blisko, jednak z czasem powstaje bariera, jakiś mur. Na szczęście wszystko zmienia opieka Izy nad małym Januszkiem. 

   I tak naszej bohaterce upływają dni. Jest otoczona kochającym mężem, dorosłym synem, rodzicami, przyjaciółmi. Z uśmiechem wspomina tamte "Stare dobre czasy", które mogły być inne, ale są właśnie takie. Są jej. Uwielbia oglądać albumy dzieci. Właśnie tak ją poznajemy. Jakby siedziała obok nas i opowiadała historię swojego życia. To naznaczona doświadczeniem kobieta, która w swoim życiu przeżyła nie tylko radosne chwile, ale miała i chwile zwątpienia, chwile tragicznych zdarzeń. To kobieta, która zasługuje na szczęście i mimo obaw chwyta je za ogon i nie pozwala się wyrwać. Kim by była, gdyby podjęła inne decyzje? Czy byłaby teraz samotna? Z pewnością, a tak dzięki wybaczeniu, ma tyle kochających osób koło siebie. 
    
    Ta powieść pokazuje nam, że nie zawsze życie układa się tak jak sobie to wymarzyliśmy. że czasami dobre rzeczy przychodzą nieoczekiwanie, tylko wystarczy poczekać i nie bać się zmian. Mimo iż w książce więcej jest opisów niż dialogów można wiele z niej wynieść. Chociaż już pod koniec to aż się zdziwiłam, co tam jeszcze można do życia 50cio latce wsadzić, by zszokować czytelnika i to już zrobiło się dla mnie za dużo. Jednak pokazało to, jak życie bywa przewrotne i niczego nie zaplanujemy z dużym wyprzedzeniem. Podobała mi się historia Izy i Janusza ich syna Kacpra (może dlatego, że sama mam Kacperka?;>) małego Januszka i wielu wielu ciepłych i cudownych osób. 





Ten cierpi, kto kocha bardziej. Kto kocha mniej? Kto kocha bardziej? Cierpi… Cierpi? Czasem tamte matki słowa odzywały się w niej. Ich to nie dotyczyło. Oboje kochali tak samo mocno. Była tego pewna. Na sto procent! Ich miłość będzie dojrzewać, ewoluować. Będą poznawać jej inne oblicza, nowe, nieznane. I będą nią zafascynowani, jak smakowitym, starym winem.

 
Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu 



Szara Wilczyca - James Oliver Curwood

Szara Wilczyca - James Oliver Curwood




Tytuł: Szara Wilczyca
Seria: Szara Wilczyca (Tom 1)
Autor: James Oliver Curwood
Tłumaczenie: Jerzy Marlicz
Gatunek: Przygodowa
Bohater/Bohaterka: Szara Wilczyca/ Kazan
Liczba stron: 260
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka 


Podróż śladami wilków.
    Kazan – mieszaniec psa rasy husky z wilkiem – oraz jego towarzyszka Szara Wilczyca przemierzają lasy i pustkowia Alaski, szukając schronienia i pożywienia oraz opiekując się sobą nawzajem.
    W surowym klimacie Ameryki Północnej czeka ich wiele niebezpieczeństw oraz wyzwań. Przyroda i cywilizacja pełne są wrogów, ale także niespodziewanych przyjaciół. Powieść Curwooda to historia wielkiej miłości, która zawsze zwycięża – w konfrontacji z człowiekiem, ze zwierzętami oraz z naturą.
    Nowe ilustrowane wydanie zachwyci wszystkich miłośników zwierząt i przygód. Dzięki tej książce dzieci docenią piękno dzikiej przyrody i nauczą się szacunku do sił natury. 

(Opis z Lubimy Czytać) 

Muszę Wam powiedzieć, że chciałam Wam przedstawić tę powieść w trochę innej formie niż dotychczas. Czytałam ją będąc dzieckiem, bo jak w opisie możecie zauważyć jest to nowe wydanie. Ale oba są dla mnie piękne, jedno przez twardą oprawę ze wstążką do zaznaczania i oczywiście obrazki, ale drugie jest piękne, ponieważ to książka mojego taty, którą czytałam jak zaczynałam swoją przygodę z literaturą, ale w niej też znajdziemy obrazki ♥

A więc zapraszam Was dzisiaj na wywiad z kimś kto przekona Was, że ta książka jest dobra dla każdego nie zależnie od płci czy wieku. 



Justyśka: W jakim wieku przeczytałeś tę książkę i dla jakiej grupy odbiorców jest przeznaczona? 
Tata: Przeczytałem ją po raz pierwszy w wieku 25 lat.  Można powiedzieć, że przeznaczona jest dla każdego czytelnika, niezależnie od wieku, który lubi tego rodzaju książki. Aczkolwiek może również zainteresować i wciągnąć każdego, kto lubi czytać i nie boi się nowości gatunkowych. 

Justyśka: Czy to jest Twoja pierwsza książka ze zwierzęcym bohaterem? Jak odbierasz tego typu książki?
Tata: Nie jest to pierwsza i sądzę, że nie ostatnia przeczytana książka, gdzie głównym bohaterem jest zwierzę. Takie książki odbieram bardzo pozytywnie i podobają mi się.

Justyśka: Jakie cechy mają bohaterowie i czy są inni niż ludzkie postaci?
Tata: Bohaterowie tych książek mają cechy pozytywne. Najczęściej jest to przywiązanie  i wierność swojemu panu, czy w przypadku Kazana pani, gdzie w późniejszym czasie jest ona rozdarta pomiędzy człowieka i drugie zwierzę tego samego gatunku. 

Justyśka: Opowiedz coś o akcji i stylu autora, bo przecież to coś ważnego w powieści.
Tata: Akcja wciąga już od pierwszej strony. To ciekawa, interesująca, a w pewnych momentach także dramatyczna historia. Styl autora jest prosty i przemawia do każdego nie ważne czy młodszego, czy starszego czytelnika. 

Justyśka: Dziękuje, że podzieliłeś się ze mną swoimi przeżyciami po przeczytaniu książki. 

   Na koniec chcę Wam powiedzieć, że to bardzo emocjonalna książka, która zaskakuje. Jest piękna, skłania do przemyśleń. To idealna książka dla młodszych odbiorców, ale i dla starszych. Jak widzicie mój tata czytał ją w wieku 25 lat, teraz ma trochę więcej i dalej go ta książka zachwyca. To nie jest coś obok czego można przejść obojętnie. 
   To książka, która pokazuje, że ludzie kochają, jak i nienawidzą zwierząt. Ale tak było dawniej i tak jest dzisiaj. To bardzo ważny temat, który zasługuje na to, by go zgłębić i zastanowić się nad swoim zachowaniem. 
   Polecam Wam ogromnie. Może to być piękny prezent dla każdego, bo nowe wydanie jest przepiękne. 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu 
 
Jak poderwać drania. Sebastian - Sara Ney

Jak poderwać drania. Sebastian - Sara Ney



 Nie pozwól uciec swojej drugiej połówce.



Tytuł: Jak poderwać drania. Sebastian
Seria: How to Date a Douchebag (Tom 1)
Autor: Sara Ney
Tłumaczenie:
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Bohater/Bohaterka: Jameson/Sebastian
Liczba stron: 424
Liczba rozdziałów: 45
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Kobiece

    Nie oceniaj dziewczyny po swetrze, jaki nosi!

    Jameson, dla przyjaciół James, to bardzo pilna uczennica, która z biblioteki zrobiła swoją prywatną świątynię. Sebastian, dla przyjaciół Oz, to bardzo dobry wrestinlgowiec, który z biblioteki zrobił swoją prywatną salę do szybkich numerków. W wyniku głupiego zakładu poznają się bliżej. I to bardzo intensywnie.
   Jednak Sebastian nie chce poprzestać na przelotnej znajomości. Chce zaprzyjaźnić się z Jameson, chce być jej bliski, chce jej stale dokuczać i zerwać kiedyś z jej szyi te przeklęte perły. Jednak dziewczyna wie, że Oz to połączenie kłopotów i sporej dawki bycia dupkiem.
    Czy James pozwoli mu się zbliżyć i przekona się, że góra mięśni oraz cięty dowcip wcale nie przesądzają tego, jakim facetem jest Oz? Czy związek z takim dupkiem i kobieciarzem zaprowadzi ją prosto to złamanego serca?  

(Opis z Lubimy Czytać) 




- Jesteś wredna i sarkastyczna, wiesz?
- Z twoich ust to brzmi jak komplement. Całe szczęście sarkazm u mnie to zazwyczaj oznaka, ze zaczynam kogoś lubić.


      Takie książki kocham najbardziej. Ale czy ta skradła moje serce? 

   Styl autorki jest taki jak uwielbiam. Jest lekko, przyjemnie. Mamy dużą dawkę humoru, ciętego języka. Nie mamy tutaj lania wody, a dialogi nie są wymuszone. Rozdziały są krótkie przez co przez książkę się płynie.  No i mamy sceny 18+, które nie są wulgarne, a są napisane z przemyśleniem i ze smakiem ♥
     Akcja ani nie pędzi, ani się nie wlecze. Jest idealnie wyważona. Wszystko zazębia się tworząc całość.
   Okładka jest piękna. Kojarzy mi się z filmem. Jest klimatyczna i wprowadza nas w nastrój książki. Tekst w środku też jest dobry. Litery są odpowiednie do szybkiego czytania. Przy każdym rozdziale znajdziemy numerek oraz taką plakietkę jak na okładce. Dodatkowo mamy imię bohatera, który w danym momencie opowiada historię. AA... i dodatkowo każdy rozdział posiada sprośne cytaty ;D Smiałam się z nich, ale były cudowne :D
[...] 
Jameson: Spoko, ale tylko dlatego, że nie mam teraz siły się z Tobą spierać. Zgodziłabym się na wszystko, byle wrócić do spania.
Oz: WSZYSTKO?
Jameson: Śnij dalej kolego. Wszystko, ale nie TO.
[...]

    Bohaterowie, są tacy jak my. Są z krwi i kości. Potrafią się złościć, żartować. Ale przy tym są naturalni. 
   Jameson, to z pozoru grzeczna dziewczyna, ale właśnie nie można jej oceniać z góry, po ubiorze, czy po tym, że się uczy. Jemeson, to silna dziewczyna, która jest ciekawa świata, ale boi się zranienia. Doskonale wie, jaką reputację ma Sebastian, więc wie też, że nic poważnego z tego nie będzie. Ale może się właśnie myli. Może to tylko taka poza. Z Sebastianem cały czas sobie dogadują, przekomarzają się. Ich dialogi są naturalne, często dwuznaczne. Polubiłam tę bohaterkę, bo nie była pustą lalą, która od razu wskoczyła kolesiowi do łóżka, jak tylko rzucił pierwszą lepszą aluzję. To dziewczyna jak każda z nas, która marzy o dobrym, szczerym i przede wszystkim wiernym mężczyźnie. 
   Sebastian, to facet, który jeśli tylko chce, może mieć w łóżku każdą laskę. Jednak nie Jameson. Pomaga mu ona wygrać zakład, a jednocześnie nie chce niczego więcej. Sebastian nie poddaje się, no przecież jak to, ma wszystkie, a Jim jest odporna na jego wdzięki? Więc chłopak stara się, by coś z tego wyszło i gdzieś po drodze odkrywa, że czuje do dziewczyny coś innego niż do tuzina kobiet przed nia. No ale opinia loverasa, skutecznie odtrąca Jamerson. 


[...] Poza tym zdałam sobie sprawę, że nie potrzebowała mnie tak, jak ja potrzebowałam ciebie. 

Jeśli myślicie, że to kolejna nudna, banalna i przewidywalna książka dla nastolatków to jesteście w błędzie. Owszem, może i jest przewidywalna, ale kto nie uwielbia happy endu, kto nie cieszy się z pięknego związku, albo kto nie chce przeżyć czegoś podobnego? No bądźmy szczerzy, każda kończy się tak samo, ale to wszystko sprawia, że to jest takie piękne.
    Jak to mówią do miłości jeden krok i tutaj zdecydowanie tak właśnie było. Podobało mi się to, że bohaterka od razu nie pada mu w ramiona. Ze jest silna, twarda, że potrafi się postawić. Poznają się, zaczynają sobie ufać i się sobie zwierzać. To piękne, że ta książka pokazuje właśnie to, że nie trzeba być łatwą, by zdobyć szacunek chłopaka. Ze faceci cenią sobie też takie kobiety, które nie wskakują im od razu do łóżka. 
   Jak możecie po ostatnim cytacie zauważyć, mamy tutaj też wątek bycia samą, czucia się inaczej. Ale to nie powód by czuć się ze sobą źle, bo nie ma się faceta u swego boku. To coś co nie powinno nas w jakikolwiek sposób określać. To, że ktoś nie ma nikogo nie znaczy, że gdzieś na świecie nie istnieje jego druga połowa. Dlatego myślę, że książka jest też odpowiednia dla osób szukających siebie, czujących się ze sobą źle. 
    To ciepła, rozgrzewająca historia z seksownym głównym bohaterem i świetną nie wkurzającą bohaterką tej jesieni. A Sebastian rozgrzewa myśli ;D Ja polecam ogromnie :D

[...]
By móc robić, co chcą i z kim chcą.
Myślę, że któregoś dnia po prostu obudziłam się i zdecydowałam, ze to przestało mieć dla mnie znaczenie. Że nie pozwolę, by bycie samą mnie definiowało, bym bez mężczyzny czuła się mniej wartościowa albo niepożądana.
Niepożądana. Cóż za absurdalna myśl u dziewczyny w wieku dwudziestu jeden lat. 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu 

Księżniczka Popiołu - Laura Sebastian

Księżniczka Popiołu - Laura Sebastian



Coś się we mnie budzi. To nie jest mój dom. Nie jestem ich nagrodą. Nie jestem zadowolona z życia, które tak łaskawie oszczędzili.


Tytuł: Księżniczka Popiołu
Seria: Ash Princess Trylogy (Tom 1)
Autor: Laura Sebastian
Tłumaczenie:  Mariusz Warda
Gatunek: Fantastyka
Bohater/Bohaterka: Theo
Liczba stron: 411
Liczba rozdziałów: -
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka

  

Nie wszystkie bitwy wygrywa się dzięki sile…
    Theodosia miała sześć lat, kiedy jej kraj został zaatakowany, a jej matkę, Królową Ognia, zamordowano na jej oczach. Tego dnia Kaiser odebrał jej rodzinę, kraj i imię. Theo została koronowana na Księżniczkę Popiołów, otrzymując hańbiący tytuł, miała się wstydzić w nowym życiu spędzonym jako więzień.
Przez dekadę była niewolnicą we własnym pałacu. Znosiła niezliczone akty przemocy i kpiny ze strony Kaisera i jego dworu. Była bezsilna, a przeżyć w nowym świecie udało jej się tylko dzięki zakopaniu głęboko w swoim wnętrzu dziewczyny, którą była wcześniej.
    Pewnej nocy Kaiser zmusza ją do zrobienia czegoś niewyobrażalnego. Z krwią na rękach i nadzieją na odzyskanie utraconego tronu, Theo zdaje sobie sprawę, że przetrwanie już jej nie wystarczy. Posiada przy tym broń – umysł ostrzejszy niż jakikolwiek miecz. Przez dziesięć lat Księżniczka Popiołów patrzyła, jak plądrowano jej kraj i niewolono naród. Teraz to wszystko ma się jednak skończyć...
(Opis z Lubimy Czytać)


   To fantastyka jaką lubię. Ale czy wszystko było tak jak sobie wymarzyłam? 

   Theodosia, to silna, twarda bohaterka. Jej kraj został zdobyty, matka zamordowana, a ona zamieszkać musiała z oprawcami. Niby to niewola, bo ma swoje Cienie, które chodzą za nią krok w krok, ale ma również przyjaciółkę, która spokrewniona jest z mordercą matki Theo. Dziewczyna nie buntuje się, przyjmuje kary, które są srogie, bo wierzy, że jej ludzie znajdą sposób, by ją uratować. Sama wierzy, że kiedyś obali obecnego władce i znów zasiądzie na prawowitym dla niej tronie. Ale gdy nadarza się okazja, zaczyna spiskować, knuć. Często naraża siebie, innych czy powodzenie misji. Nie jest lekkomyślna. To dobra bohaterka, która nie podejmuje pochopnych decyzji. Nie podejmuje ich sama. Ma sojuszników i z nimi sie konsultuje. Podoba mi się już od pierwszych zdań. Jest silna, odważna, waleczna. 
    Soren, to książkę, który kiedyś pewnie powinien otrzymać koronę po swoim bezwzględnym ojcu, który cały kraj trzyma w ryzach, tylko dla tego, że każdy sie go boi, a nie dlatego, że lud go kocha. Soren, jest miły dla Theo, rozmawia z nią normalnie, nie jak z wrogiem. Jednak to syn swojego ojca, więc czy można mu ufać? 
     Mamy tutaj bardzo wiele postaci. Mamy przyjaciółkę Theo, która jest dla niej dobra, z którą się wychowała i to silna więź. Jednak przyjdzie czas prób i czy przyjaźń wytrzyma coś tak wielkiego, jak bunt? Mamy też Blaise, Heron i Artemisia, którzy są zaangażowani w uwolnienie swojej Królowej. Po jakimś czasie nawet się zaprzyjaźniają. To pozytywne postacie, które zasługują na dobry los. 

    Styl autorki od razu przypadł mi do gustu. Nie było zbędnego lania wody, opisy były wyważone, dialogi naturalne, a bohaterowie dobrze przemyślani. Czytało się lekko i przyjemnie, bez trudnego słownictwa. Jasne, nazwy państw były nie polskie, ale to nie przeszkadzało, bo były proste. 
    Akcja książki ani na chwilę nie zwalnia. Co chwilę coś się dzieje. Pozytywne jest też to, że nie pogubimy się. Wszystko idealnie ze sobą współgra, tworząc tak piękną całość. 
    Okładka tej książki to po prostu mistrzostwo ♥ Jest mroczna, a przy tym tak piękna. To korona i wyobrażam sobie,że te maleńkie zabrudzenia na niej to popiół sypiący się na tytuł. Jest idealna. Środek jest równie piękny. Nie mamy tutaj podziału na rozdziały numerowane, ale pojawiają się tytuły każdego nowego "rozdziału", co daje przedsmak tego, co się będzie działo. Jest to świetny zabieg, który również mi się spodobał. Czcionka jest mniejsza niż zwykle, ale równie dobrze się ją czyta, więc to nie przeszkadza. Błędów w druku nie znalazłam. 

     Jak to w takich książkach bywa, zło walczy z dobrem i na odwrót. Jednak po której stronie jest szala zwycięstwa? No właśnie. Tutaj to wojna, związana z chęcią posiadania brutalnego oprawcy. Jasne, to niby normalne, ale to jak traktuje osoby z podbitego państwa jest nie ludzkie i wprost przerażające. Są oni bowiem wysyłani do kopalń, w których wydobywają kamienie duchowe. Kamienie te, mają za zadanie dostarczać mocy tym, którzy je noszą. Ale są i przyczyną obłędu ludzi. A gdy normy nie są spełniane zabiera się im jedzenie i pozostawia w ciemnościach kopalni na wiele dni. To straszne!
    Jednak w tym pozbawionym dobra świecie jest nasza Księżniczka Popiołu, która za wszelką cenę walczy o to, by zasiąść na tronie i by coś zmienić. Na razie losy jej krążą wokół ucieczki, spisków, knucia, i różnego rodzaju strategii mających na celu uwolnienie jej. Nie jest to łatwe pod czujnym okiem Kaisera, który wie wszystko. Jest on nieprzewidywany, więc trzeba wymyślić coś dobrego, by się udało przetrwać. 
     Ta książka zauroczyła mnie. Ma silną bohaterkę, ma brutalny, jednak piękny świat. To coś co urzeka mnie za każdym razem, gdy czytam dobrą fantastykę. Kocham ten gatunek, a ta książka idealnie wpasuje się w mój gust i wymagania tego gatunku. 
     Jeśli macie ochotę na genialną książkę, to ta pozycja jest stworzona dla Was. Jest po prostu cudowna. A ja ją kocham ogromnie ♥

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu 
Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger