Promyczek - Kim Holden ♥

Czytanie jest ucieczką od prawdziwego świata. Wszyscy go czasem potrzebują, by pozostać przy zdrowych zmysłach.

Tytuł: Promyczek (Tom 1)
Seria: Promyczek
Autor: Kim Holden
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Kate/Keller
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 585
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: FILIA
Książka bierze udział w wyzwaniu: 39/52

    Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.

Oboje to czują.
Oboje mają powód, by z tym walczyć.
Oboje skrywają tajemnice.

Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…
Mogą również zniszczyć.

(Opis z Lubimy Czytać, bo ja bym wam to streściła, że nie musielibyście czytać, a musicie!)

[...] Czytam ją chyba co rok. To jedna z tych książek, które - mimo, że już znasz je i lubisz - i tak za każdym razem okazują się lepsze, więc wciąż się w nich zakochujesz.

    Jestem emocjonalnie wyprana. Czuje się samotna jak zimna kanapka w zimie, czuje się tak cholernie związana z tą historią, że czuję jej ból, radość i taką beznadzieję. Czuje ogromny smutek...

    Emocje, jakimi zarzuca nas Kim Holden są porażające. Humor wynikający z przyjaźni Promyczka z Gusem, ta radość dziewczyny z każdego dnia, przemawiają już od pierwszych kartek. Autorka nie czeka, aż się wciągniemy, tylko od razu porywa nas do swojego wyimaginowanego świata. Ten świat jest piękny. Może banalny i schematyczny, ale tak uroczy, ciepły i cudowny, jak kocham najbardziej. Kim nie pisze bezsensownych epopei, nie zarzuca nas gradem niepotrzebnych informacji, nie jest wulgarna. Jej prosty język, brak skomplikowanych opisów i prostota świata jest wprost idealna.
    Jak możecie zauważyć, nie mamy tutaj rozdziałów. Mamy za to datę i dzień tygodnia, przez co czytając, czuje się, jakby czytało się pamiętnik przyjaciela, jakby przeżywało się każdy dzień z tąż osobą i to jest równie ciekawy i fajny sposób, by zrobić coś innego ze swojej powieści. Akcja ani nie pędzi, ani się nie wlecze. Jest wyważona, a każde kolejne wydarzenie pociąga za sobą, kolejne idealnie się zazębiając, więc nie ma mowy o pogubieniu się podczas czytania.
    Dziś zacznę od końca bohaterów: przedstawiam wam paczkę przyjaciół tych długoletnich, ale i tych poznanych w czasie studiów: Shely, Clay, Peter, Franco, Jamie, Robbie, Audrey-to osoby cieszące się posiadaniem cudownej przyjaciółki, jaką była Kate. Shely, Clay i Peter, poznają się niedawno, ale radość, chęć życia i taki wielki optymizm sprawiają, że ta trójka wychodzi ze swoich skorup, by spróbować być kimś innym. Chcą cieszyć się tym, co mają, nie martwiąc się o kolejny dzień-i tego właśnie pozwala im zaznać Promyczek. Obdarowują ją bezgraniczną miłością i mogą powiedzieć to samo.
    Franco, Jamie, Robbie-członkowie zespołu, znajomi Kate od lat. Droczą się, przekomarzają, ale wiedzą, że mają w swej przyjaciółce wierną fankę, ogromne wsparcie i niezastąpioną przyjaciółkę. Audrey jest matką Gusa, ale trudne dzieciństwo sprawiło, że w niej Kate i jej siostra Grace znalazły prawdziwą mamę, ostoję i cudowną przyjaciółkę.
    Gus, cudowny i kochany najlepszy przyjaciel, ale i prawie jak brat. Jak cały zespół dostawał ogrom wsparcia, ale także jego program był indywidualny. Rozumieli się z Kate bez słów, byli nierozłączni i kochali się czystą, piękną i bezwarunkowo szczerą miłością.
    Keller, słodki, seksowny i czarujący. Również w nim dziewczyna mogła znaleźć oparcie, spokój i bezpieczeństwo. Mimo iż ich los nie do końca był sprawiedliwy, to czerpali z tego jak najwięcej.
    Każdy kochał Kate za to, jaka była, a ona odwzajemniała się tym. Keller i Gus moi nowi mężowie (musiałam to zaznaczyć ;D)
    I na koniec sam Promyczek, nasza Kate, słodka, miła, taktowna, urocza, optymistyczna, wiecznie uśmiechnięta, zarażająca dobrym humorem ślicznotka, która wiedziała, jak wiele ma w życiu (przyjaciół) i jak bardzo jest kochana. Twardzielka, która nie była wkurzająca, a prze genialna.
    Wydawnictwo wykonało, tak wspaniałą robotę tworząc tę książkę, że po prostu ogromne dziękuje!(jeśli ktoś to czyta). Zero błędów, czcionka idealna jak dla mnie i mojego wzroku, wszystko przejrzyste. No i ta okładka! Niby nic... biała strona z napisem. Można by rzec dziwne, nudne, ale NIE! Jest piękna, delikatna i subtelna. Ze zdjęcia mamy jakby wycięty napis z uśmiechniętą kobietą, to cieszy i sprawia, że patrząc, na te twardą stronę chce się człowiek uśmiechnąć. Dziękuje wydawnictwo Filia, że przełożyliście te cudowną powieść na język polski
    Wiecie, to jedna z tych recenzji, gdzie nie wiem co napisać. Gdzie jedyne słowo opisujące wszystko inne to "piękne" bo piękna była to historia, bo piękną duszę miała Kate, bo pięknych miała przyjaciół, bo była piękna na zewnątrz, ale i w środku. Rozumiecie, co chcę przekazać?
   Każdy w życiu doświadczył jakiegoś zła: mniejszego, czy większego, ale na każdym odcisnęło to swoje piętno. Mimo właśnie takich złych chwil Promyczek się nie poddawała. Była radosna i zarażała tym, dosłownie. Czytając, książkę nie sposób było się nie uśmiechnąć. Były momenty, że chciało mi się płakać, ale Kate była dzielna i nam też to radzi. Trzeba być dzielnym, trzeba stworzyć legendę, bez względu na to, jak nasze życie jest do bani, przecież zawsze może być lepiej, a to już zależy od nas, naszej postawy i nastawienia emocjonalnego.
    Jak już wyżej pisałam, jestem w takim dołku, bo historia była smutna, ale i urocza, a ja właśnie doszłam do jej końca. Ostatnio rzadko to mówię, ale cholernie mi przykro, że ją poznałam, że wiem już to wszystko, bo z chęcią bym znów ją poznała, zakochała się w niej. Zostanę w jej świecie na bardzo długo, bo stała się kolejną książką, bez której nie wyobrażam sobie życia, swojej biblioteczki i mojego czytelnictwa.
   Jeśli jest tutaj taka osoba, która nie zna tej historii i waha się, czy ją poznać, to do jasnej anielki biegusiem do księgarni (stacjonarnej bądź internetowej) i kupuj całą serię (gdy się wkręcisz ciężko skończyć)! Niezapomniane emocje, cudowni bohaterowie i banalnie niebanalny świat, który zrobi z twojego serca papkę! Rany, chciałabym wykrzyczeć to wszystko, sprawić byście zobaczyli moje emocje, ale nie da się, pisząc, więc uwierzcie mi na słowo, że ta książka jest cholernie dobra i warta spędzenia z nią kilku godzin.

Wybaczcie, jeśli recenzja jest chaotyczna, ma dużo powtórzeń i jest dziwna, ale zakochałam się, a zakochane osoby po prostu tworzą ;D I pamiętajcie Kocham Was - powtarzajcie to codziennie tym najważniejszym ♥ Ściskam Was, czujecie? :)

Jest modelowym przykładem optymizmu. Jest niespotykanym promieniem słońca. Nie tylko szuka jasnych stron...ale nimi żyje.

16 komentarzy:

  1. Haha, ile miłości w tym tekście <3 :D

    Na tę książkę natykam się po prostu codziennie. Nie ma dnia, żebym gdzieś jej nie zobaczyła. Skoro jest tak dobra to muszę w końcu po nią sięgnąć. :)

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  2. Też byłam cała rozemocjonowana po przeczytaniu ''Promyczka'', ale im więcej czasu mijało, tym mniej mi się podobała. Jasne, dalej ją bardzo lubię i uwielbiam Kate, ale już bez tych wszystkich emocji. Za to ''Gus''!!! Jeśli już masz tę książkę, od razu się za nią bierz. Promyczek był niezły, ale Gus po prostu rozwalił!! Uwielbiam tę książkę, historię Gusa i bohaterów :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dopiero tą książkę w planach, ale koniecznie muszę przeczytać! Ostatnio nawet miałam ją kupić, a tata ''przecież to jest takie grube, jak to przeczytasz w trakcie szkoły?'' ehh muszę złapać ''Promyczka''! :D
    Też ściskam!
    Buziaki,
    StormWind z bloga https://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. to takiej recenzji to z pewnością chce ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co? Czytając twoje słowa mogę powiedzieć, że odczuwałam dosłownie to samo czytając Promyczka raz, potem żeby się załamać jeszcze bardziej ponownie i zawsze jest to samo. W ogóle Kim Holden to największe szczęście jakie spotkało ten świat! <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpiękniejsza powieść jaką czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy tacy oczarowani Promyczkiem, a ja się boję po tą książkę sięgnąć, bo jest taka gruba. Cały czas się zamartwiam, że będę ją bardzo długo czytać przez to.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją w planach ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tą książką, bo kilka osób mówiła mi, że jest godna uwagi, kiedy jedna dość ostro odradzała. Cóż... może kiedyś trafi ona w moje ręce i przekonam się, po której stronie barykady powinnam stanąć. ;)
    Pozdrawiam!
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście troszkę chaotycznie Ci wyszło, ale to tylko pokazuje ile emocji w Tobie wywołała ta książka :) Ja chyba po nią nie sięgnę, bo nie za bardzo coś takiego lubię, ale w sumie... Może kiedyś się skuszę xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Przywozisz ją na 20 Darii i pożyczam!
    Jak ktoś tak pięknie pisze o książce, to nie mogę się powstrzymać i muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam jakoś do dwusetnej strony i jakoś nie jestem w stanie iść dalej, nie wiem czym to jest spowodowane, ale nie ciągnie mnie do tej historii, a dookoła wszyscy tacy oczarowani ;v

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno jest bardzo emocjonalna, ale to przecież nic złego <3
    Tzn na książkę się nie skuszę, to cię chyba nie dziwi, ale takie recenzje są najlepsze :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniała recenzja, taka, na jaką zasługuje ta piękna książka :) "Promyczek" mnie poruszył, ale "Gus" zdecydowanie bardziej mnie ujął :)
    Pozdrawiam :)
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobra to już wszystko wiem i kupuje ❤️

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger