[Przedpremierowo]: Arsen - Mia Asher

Każde działanie ma konsekwencje. Nie ma znaczenia, jak bardzo chcesz uciec, czy się ukryć. Prędzej czy później to Cię dopada. Nazwij to karmą, jeśli musisz, ale wiedz, że karma jest suką.

Zdj. autorstwa Ani z bloga W oceanie słów
Tytuł: Arsen
Seria: -
Autor: Mia Asher
Gatunek: Literatura obyczajowa/Romans
Bohater/Bohaterka: Cathy
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 512
Liczba rozdziałów: 36
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC Czytania, 47/52
PREMIERA: 15 LISTOPAD 2017

Wystarczyło jedno spojrzenie…

Jestem oszustką.
Jestem kłamczuchą.
Moje życie to jeden wielki bałagan.

Kocham mężczyznę.
Nie, kocham dwóch mężczyzn…
Tak sądzę.

Jeden z nich odwzajemnia to uczucie. Drugi sprawia, że płonę.
Jeden jest moją opoką. Drugi – kryptonitem.

Jestem załamana, zagubiona i zniesmaczona samą sobą.

Ale nie potrafię się powstrzymać. Oto moja historia.
Opowieść o mojej nieszczęśliwej miłości.

(Opis z Lubimy Czytać)

Łatwo zakochać się w nieodpowiedniej osobie. Jeszcze łatwiej zakochać się we właściwej osobie. Najłatwiejsze to jednak zakochanie się w bratniej duszy.

   Jak na tę powieść przystało, jest lekka, przyjemna, nie zawiera trudnych słów. Wszystko opisane jasno i przejrzyście. Znajdziemy oczywiście dawkę scen erotycznych, które mi osobiście bardzo przypadły do gustu oraz wulgaryzmy, które mi nie przeszkadzały. Więc całość jak najbardziej jest na tak.
   Akcja powieści dzieje się Obecnie i Wcześniej, przez co możemy, zobaczyć jak rozkwitał związek Bena i Cathy, ponieważ w momencie, gdy ich poznajemy, są już ze sobą 11 lat. Autorka nie zawala, nas niepotrzebnymi rzeczmy, wszystko ma jasno przemyślane, w którą stronę ma zmierzać książka i tego się trzyma, zazębiając akcje.
  Bije się z myślami i słowami, żeby nie wyszło źle, więc tutaj będzie okrojona wersja.
   Zacznijmy może od naszej głównej bohaterki, która była irytująca. Dobra ja rozumiem, straciła dzieci w straszny sposób i naprawdę było mi jej żal, ale od tego miała męża, swoją opokę i faceta, który przeżywał taki sam koszmar jak ona, więc nawzajem mogli się uleczyć. Ale nie! Pojawił się Pan Idealne Wyzwolenie i już cudowna Cathy leci do niego jak w dym... No tak chyba się żona nie zachowuje. I starałam się ją jakoś rozumieć, wczuć się w jej sytuacje, ale za każdym razem stwierdzałam, że po prostu w tyłku jej się poprzewracało i nie docenia tego, co ma. Do połowy książki była w porządku, ale po połowie to już miałam ochotę ją udusić ;/
   Ben, mąż idealny, który starał się, jak mógł, by Cathy wróciła do niego po ciężkich przeżyciach. Był przy niej, wspierał ją, a dostał najgorszy policzek, jaki może dostać druga osoba w małżeństwie, zdradę. Nie zasługiwał na to, bo dla mnie był cudowny i skoro ona nie potrafi docenić tego pracowitego, dobrego i kochającego mężczyzny, który niewątpliwie dawał jej zaspokojenie seksualne, to ja go do haremu przygarnę.
   Arsen niby to chyba on w tej książce miał być taką postacią, gdzie na samą myśl majtki będą spadać, jednak trochę się to nie udało. Może i był przystojny, świetnie zbudowany (wyposażony — jak kto woli), ale był takim dupkiem, że nawet ja, gdzie jak wiecie, dupków w książkach uwielbiam, to miałam ochotę go zdzielić w łeb. Widać było, że traktuje Cathy przedmiotowo, że się nią bawi, ale Cathy podobało się to, że czuje się taka wyzwolona od swoich demonów.

Kolejnym już plusem tej książki jest cudowna okładka. Jejku zakochałam się, bo jest taka zmysłowa i delikatna. Możemy się domyślać, że przestawia nam ona Cathy i tak właśnie sobie ją wyobrażałam, czytając. Wydawnictwo wykonało kawał dobrej roboty. Błędów nie znalazłam, czcionka jest dobra, więc czego chcieć więcej?
   Ogólnie powieść Mii Asher podobała mi się. Jak wiecie, uwielbiam sceny erotyczne, których tutaj nie brakowało i kocham te lekkie niezobowiązujące książki. Więc tak było naprawdę dobrze. Ja wiem, że to romans, że musiało być kontrowersyjnie, i z przytupem, ale cholernie szkoda mi Bena, bo na to nie zasłużył.
   Po tej lekturze zaczęłam się zastanawiać, czy właśnie tak teraz wygląda świat, małżeństwo i wszystko, co z nim związane, jeśli tylko pojawi się, problem jest po prostu ucieczką, zamiast szukaniem rozwiązania. Może w większości przypadków tak jest i moim zdaniem autorka chce nam otworzyć oczy na to dokąd to wszystko zmierza, chce nami potrząsnąć i sprawić, że przez chwilę zastanowimy się, czy takie rozwiązanie, jakie wybrała, Cathy jest słuszne.
   Chciałabym wam ją polecić, ponieważ w jakimś stopniu wniesie coś do waszego życia. Nie przejmujcie się Cathy, Arsenem, tylko spróbujcie dostrzec w tym dziele siebie, wziąć to jako lekcję życia, bo naprawdę warto. A dodatkowo to świetny erotyk, który stał się moim nowym ulubieńcem. Przekonajcie się sami ♥

Małżeństwo to praca, Cathy. Musisz nad nim pracować każdego dnia. Nigdy nie możesz odpuścić. Bycie w małżeństwie jest trudne. Czasem jest świetnie, czasem okropnie, ale zawsze chodzi o to, co z tego wyciągniesz. To, jak sobie z tym poradzisz, odróżni cie od innych par, które się poddały. Trzeba zawsze szczerze rozmawiać z partnerem. Rozwód jest łatwy, to pójście na łatwiznę.
Blog Ani, która wykonała zdjęcie książki: W oceanie słów -> zapraszam serdecznie ♥
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu ♥

32 komentarze:

  1. Na razie z Szóstego Zmysłu jestem po lekturze Consolation, ale może skuszę się i na Arsen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie sięgnij i po tę, bo jest tego warta :)

      Usuń
  2. Świetna recenzja :-) Jeżeli bym nie czytała chętnie bym się skusiła :-* Ten harem coraz większy :-D
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochanie ♥
      Ja Cię każdą książką przekonam i zawsze Ci się podoba, to dla mnie najważniejsze ♥

      Usuń
  3. Z tymi spadającymi majtkami to mnie rozwaliłaś...Lubię takie zagmatwane historie, więc zapewne się skusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha dzięki ;D
      Ja myślę, że Tobie się ona spodoba ;* Więc czytaj <3

      Usuń
  4. Bardzo lubię takie pouczające książki z przesłaniem od autorki :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także zachęcam do zapoznania się z tą powieścią :)

      Usuń
  5. Piękna i bardzo emocjonująca powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mimo wszystko dalej lubię Arsena, nie potrafię o nim zapomnieć... możliwe, że sama za dużo spotkałaś podobnych facetów w książkach, więc nie czujesz tego, co mnie dotknęło, chyba pierwszy raz. Zazwyczaj ich oceniałam negatywnie, a tym razem nie potrafiłam...
    Niesamowita książka!
    Jutro u mnie, zajrzyj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i masz rację, że po prostu się mi już to przejadło :( ale kurde to jak Cathy potraktował było podłe :(
      Ale i tak uwielbiam te książkę i będę ją każdemu polecać bo warto <3

      Usuń
  7. Jestem niesamowicie ciekawa tej książki i bardzo chciałabym ją przeczytam, ale wszystko ostatnio wydałam na książki (tak, nie potrafiłam się powstrzymać) i teraz nie wiem, kiedy uda mi się ją zdobyć, mama nadzieję, że niebawem.

    świetna recenzja! :)
    pozdrawiam
    https://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaraj się zdobyć kasę na nią <3 Warto! I ta okładka ;D

      Usuń
  8. Słyszałam o tej książce na długo przed zapowiedzią, że pojawi się w Polsce. I właśnie już wtedy czytelnicy pisali, że bohaterka jest irytująca i to co zrobiła mężowi w głowie się nie mieści. Jednocześnie byli książką zachwyceni. Mam problem, bo chcę ją bardzo przeczytać a z drugiej strony nie mam ochoty na irytującą bohaterkę. I tak z pewnością przeczytam, ale może za jakiś czas. I masz rację, okładka jest obłędna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest taka śmieszna sytuacja, że bohaterka wkurza, a całość jest cudna ! :D Ale polecam Ci gorąco <3

      Usuń
  9. Czeka na swoja kolej na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się doczekać tej książki, chociaż mam malutkie obawy, ale je pokonam! Bo bardzo chcę ją przeczytać. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgaj po nią! :) Zobaczysz, spodoba Ci się, daj jej tylko szansę ♥

      Usuń
  11. Co do książki to chyba mówić nie muszę, ale ten cytat na górze jest boski <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, chociaż kiedyś może Cię do niej zmuszę ;> :D

      Usuń
  12. Nie przepadam za okładkami na których są ludzie ale ta wyjątkowo przypadła mi do gustu :) Do tego musze przyznać, że jak słyszałam o tej książce wcześniej to byłam przekonana że będzie niezłym badziewiem ;P A tutaj proszę, praktycznie same pozytywne opinie. czeka mnie bankructwo w tym miesiącu...

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest genialna, więc sięgaj po nią :D Myślę, że może Ci się spodobać :D

      Usuń
  13. Przz to wydawnictwo zbrankrutję, za fajne książki wydają!

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj działo się w książce. Podobało mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam i nie wiem, czy po nią sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  16. Wybory i zachowanie bohaterów może w tej książce czasami szokować, ale to chyba poniekąd jej plus. Fabuła zwraca uwagę na to, co istotne, więc faktycznie - książkę można potraktować jak pewną lekcję życia. Polecamy wraz z Tobą! :) Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger