Moje szerokie tory - Anna Szuszek

Czasami trudno się zorientować, co tak naprawdę będzie się w naszym życiu liczyło najmocniej; co przeminie na zawsze, co przestanie boleć - a co utknie świdrującą, rwącą drzazgą w świadomości na stałe, do końca naszego istnienia.

Tytuł: Moje szerokie tory
Seria: -
Autor: Anna Szuszek
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka:
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron:
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Psychoskok
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC Czytania

Bohaterka książki w przełomowym momencie swojego życia wspomina wydarzenia sprzed trzydziestu kilku lat, z okresu jej studiów w ZSRR. Pokazuje codzienne obowiązki i rozrywki koleżanek z roku oraz studentów przybyłych z różnych państw i kontynentów. Wydarzenia przeplatane są opisami ciekawych miejsc, które studenci mieli możliwość zwiedzić. Poruszona wspomnieniami kobieta nawiązuje kontakt z człowiekiem, który wtedy był dla niej kimś ważnym. Wirtualne spotkanie dwojga zupełnie różnych postaci uświadomi czytelnikowi, jak bardzo w ciągu ćwierćwiecza przeobraził się świat i zmienili ludzie.
(Opis z Lubimy Czytać)

 Dlaczego życie musi być rozumiane jako walka? Dlaczego rewolucji nie można ignorować, a przeciwnie: nie wolno o niej zapomnieć, gdyż czasami bywa jedynym wyjściem z trudnej sytuacji?


Do recenzji zbierałam się pół miesiąca, bo po przeczytaniu nie wiedziałam co ja mam napisać. Dwa tygodnie później w cale nie jest lepiej.... Ale zaczynajmy!

    Otóż na początku mamy wprowadzenie, że jakaś pani wspomina sobie przeszłość. Mówię "jakaś pani" bo żadne imię nie padło. Później w wydarzeniach poznajemy: Kaśkę, Agatę, Ankę, Elkę, Dorotę, Stasię Zośkę, Kryśkę, Jankę, każda opowiada nam swój punkt widzenia, swoje problemy, przeżycia, uczucia.  Problem polega na tym, że czytając to wszystko w trzeciej osobie liczby pojedynczej, z punktu widzenia tylu osób jest ciężkie. Nie mogłam w ogóle wczytać się w powieść, a brak rozdziałów jest kolejnym gwoździem do tej trumny. Okej mamy 3 części, a każdy nowy wątek jest opisany tłustym drukiem w górze strony. Ale co z tego, jak w jednym takim zagadnieniu mamy misz masz bohaterów ?Dopiero w późniejszych wydarzeniach orientujemy się, że to JEDNAK Anna jest "główną bohaterką" (To nie mamy 9 głównych bohaterów?! O.o)
   Pierwsza część książki była... męczarnią. Dużo opisów, mało dialogów, mnogość bohaterów. Dobra może opis ZSRR, czy życia studentów dawniej był ciekawy, ale litości nie na tyle stron. Z biegiem czasu nawet i to stawało się męczące.
    Druga część zawierała sporo opisów, ale co ciekawe miała też dialogi! Rozkręciła się choć trochę, ale to już było 300 stron! Ostatecznie to trzecia część podobała mi się najbardziej.
    Bohaterki są różne, mają różne charaktery. Jednak łączy je wspólne studiowanie i wyjazd z Polski do ZSRR. Na obczyźnie zaprzyjaźniają się, przeżywają miłości, są szczęśliwe, ale i tęsknią za rodzinnymi stronami. Pokazują nam, jak Rosjanie traktowali czarnoskórych i jak one odnosiły się do nich. To był piękny aspekt tej książki. Tolerancja, tak ważna sprawa.
    Wiecie, były tutaj też rozmowy po rosyjsku, pisane "po polsku", czyli tak jak się czyta i najlepsze, że rozumiałam wszystko! Były oczywiście przypisy, ale tylko sprawdzałam lub uczyłam się nowych słówek. To był również bardzo fajny zabieg!
    Podsumowując książka nie jest ani idealna, ani tragiczna. Jasne można było inaczej coś napisać, skrócić opisy, dodać dialogi, ale na to już wpływu nie mamy. Jeśli jesteście cierpliwi (ja niestety nie) dajcie tej książce szansę, możecie poznać inną kulturę, zwyczaje (chociaż minimalne), jednak jeśli jesteście niecierpliwi, nie lubicie opisów, to stanowczo mówię NIE! Wynudzicie się, aż w końcu trzaśniecie nią i będziecie do niej tylko z kijem podchodzić, a na to żadna książka nie zasługuje. Sami musicie się przekonać, czy to coś dla was czy nie, tutaj nie narzucam nikomu.


Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu

13 komentarzy:

  1. Zdecydowanie podziękuje tej książce.


    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie sięgnę po tę książkę. Wydaje mi się, że pogubiłabym się w bohaterach, a rozwleczone opisy, dominujące nad dialogami, szybko by mnie zmęczyły. I chociaż tematyka jest dość ciekawa, to nie będę ryzykować.
    Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tematyka jest ciekawa, dlatego się skusiłam, ale potencjał książki został pogrzebany już od samego początku, co jest smutne :(

      Usuń
  3. Już taka ilość bohaterów mnie przeraziła :D Odpuszczę sobie, bo to może skończyć się źle... choć język rosyjski lubię - ale to za mało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ciebie to przeraziło xDD

      Usuń
  4. Związek Radziecki i już wiem, że sięgnę. Myślę, że książka by mi się spodobała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Tobie może się podobać <3

      Usuń
  5. Niestety raczej nie dam się namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, na pewno jej nie przeczytam :-D Długie opisy zawsze omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie nie jestem cierpliwa :D Hahhahah tym nawiasem o bohaterkach mnie rozwaliłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczęłam ją czytać, ale nie zainteresowała mnie, więc jej nie skończyłam. ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger