Kiedy przyjdzie czas - Natalia Jagiełło-Dąbrowska


 (...) Wszystko, czego teraz pragnę, to się wyłączyć.



Tytuł: Kiedy przyjdzie czas
Seria: Nasze kiedyś (Tom 2)
Autor: Natalia Jagiełło - Dąbrowska
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Julia
Liczba stron:
Liczba rozdziałów:
Narracja:  Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Książka bierze udział w wyzwaniu: 18/52





Na dziś. Na jutro. Na zawsze.

Urlop na Majorce był najlepszym urlopem w życiu Julii. I zakończył się w najgorszy z możliwych sposobów. Julia wraca do Londynu przekonana, że Hektor, jej wielka miłość, oszukał ją, że była tylko jego zabawką. Pragnie o wszystkim zapomnieć, pogodzić się ze stratą i bólem. Tęsknota jest jednak silna, a Hektor nie ustępuje, nieustannie szukając z nią kontaktu. W nadziei na odnalezienie spokoju Julia wyjeżdża w swoje rodzinne strony. Tu będzie musiała się zmierzyć ze swoją przeszłością i podjąć decyzje, które zaważą na jej dalszym życiu…   




(Opis z Lubimy Czytać)

(...) Czasami tak bywa, że aby coś zakończyć, trzeba wrócić do początku.

Styl autorki nie był taki zły. Czytało się szybko, na całe szczęście, ale kilka kwestii pozostawiło mnie w takim, zawieszeniu pomiędzy chcę czytać, by wiedzieć więcej, a chcę tym cisnąć w kąt. Te sprzeczne kwestie wynikały z tego, że autorka akcję osadziła w Londynie. Polka wyjeżdżająca za pracą, no normalne w dzisiejszych czasach. Ale przerabiać polskie imiona, na zagraniczne to trochę bez sensu. Zamiast Julii, była Julie. Rodzice przylecieli do Londynu na urodziny i jakie było moje rozczarowaniem, gdy matka bohaterki do męża Pawła, powiedziała Paul, a on do niej nie Emilio, a Emily. To takie głupie czepianie się, ale zabolało. No kurcze jesteśmy polakami, mamy piękne imiona, po co je spłycać do zagranicznych. Mamy tutaj sceny erotyczne, które po kilku kolejnych robią się po prostu...nudne, schematyczne. Lubię takie sceny, ale akurat tutaj mnie nie przekonały.

Bohaterów, mamy tutaj wielu. Są przyjaciele Julii, szefostwo, rodzeństwo, rodzice, czy znajomi poznani na urlopie. Każdy w jakiś sposób chce pomóc Julce uporać się z przeżyciami z przeszłości jak i dać szansę na przyszłość. 
Julka błędnie ocenia sytuację związkową Hektora, który przeżył własne piekło i smutne jest to, że nie otworzył się przed Julką tak jak ona przed nim. Julka stara się być silna, pogodzona z odejściem faceta, ale w głębi duszy nie radzi sobie. Kocha go i chce z jednej strony wrócić, a z drugiej wie, że to nie możliwe. 
Hektor prócz tego, że mieszka na Majorce, to jeszcze ma przed Julką sekret. Stare dzieje nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Jednak za wszelką cenę chce odzyskać zaufanie i miłość kobiety. 
Mimo iż znają się tylko trzy tygodnie wierzą, że jest to szczera i głęboka miłość. Ale czy dadzą radę, czy wybaczą sobie wszystko i będą razem? 

Okładka jest piękna. Dwie dłonie tworzące serce na tle zachodzącego słońca. Czcionka jest idealna do szybkiego czytania, a rozmieszczenie tekstu dobre. 


Przebrnęłam przez książkę i w sumie nie wniosła do mojego życia zupełnie nic. Może tyle, by być szczerym z drugim człowiekiem i dawać mu szanse na rozmowę i wytłumaczenie się, a nie uciekać, bo czegoś nie wiemy. Ale jak nie pogadamy, się nie dowiemy, będziemy żyć w swoich gdybaniach i nigdy nie będzie lepiej. 
Jednakże czy to było coś głębszego, coś co mnie powaliło? Nie. Ot zwykła książka o miłości, wybaczaniu i innych cudach na kiju okraszona tajemnicami, tragediami, no coś czego jest dużo na rynku. 
Spodziewałam się romansidła, ba ja chciałam romansidła, ktore będę czytała z wypiekami na twarzy, które mnie pozytywnie zaskoczy i zawładnie moim sercem, jednak trochę za wysoko postawiłam poprzeczkę. 
Jeśli jesteście niewymagający, to was zadowoli ta lektura, ale nie oczekujcie niczego wow.

– Julie, spójrz na mnie… – Patrzę. – Ja nie będę się z tobą spierać. Chcę ci tylko powiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć, zawsze, rozumiesz? – Kiwam głową. – Po drugie, postąpisz, jak uważasz,ale dobrze ci radzę, wysłuchaj go. Pozwól mu się wytłumaczyć, bo postępujesz niesprawiedliwie, nie dając mu tej szansy.


Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu


23 komentarze:

  1. Od czasu do czasu lubię sięgać po tego typu książki więc jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj, może akurat Tobie się spodoba :D

      Usuń
  2. Książka niezobowiązująca i nie pouczająca...i takie trzeba czasem czytać. Czy ja przeczytam powyższą - ie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, bo od dobrych stwierdzimy, że wszystko jest cudowne, a przecież zdarzają się gorsze książki ;D
      Na spokojnie, ja nie zachęcam jeśli nie masz jej w planie ;D

      Usuń
  3. Kolejna nejedoznaczna opinia, którą czytam o tej książce. Raczej nie jestem przekonana, bo nawet jeśli mam ochotę na romansidło to też oczekuję czegoś więcej, jakiejś świeżości i wyjscia po za schemat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie :D
      Tu wyjście poza schemat jest! Zmiana imion z polskich na angielskie xDD

      Usuń
  4. Chyba jednak odpuszczę :D Myślę, że nie spodobałaby mi się ta książka :)
    Pozdrawiam,
    Od książki strony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze spokojnie możesz sobie ją darować, jest mnóstwo lepszych książek :D

      Usuń
  5. Nie słyszałam niej, ale jakoś mnie nie przekonała...
    Pozdrowionka, https://kolorowazuzita.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa czy przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, najwyżej Ci się nie spodoba :D

      Usuń
  7. Pewnie tak jak Ciebie denerwowało by mnie zmienianie imion... Więc tym razem sobie odpuszczę, bo i tak kusisz mnie innymi książkami :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, jak ze mnie śmiałaś jak czytałam i Ci relacje dawałam :D
      No i dobre, nie namawiam :D

      Usuń
  8. Czytałam pierwszy tom, to był największy horror czytelniczy, jakie przeżyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, poza Zakonem Achawy mój też, bo czynnie uczestniczyłam w czytaniu Oluś :D Justi myśmy prawie zawału dostały, jak zobaczyłyśmy, że coś od niej przeczytałaś :D

      Usuń
    2. Dzięki, ze mówicie to po fakcie i mojej traumie... xDDD

      Usuń
  9. Może kiedyś po nią sięgnę, ale to chyba jeśli zabraknie jakiejś lepszej alternatywy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli raczej na pewno nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest na mojej liście przekonamy się czy przypadnie do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka mi się podoba, ale to tylko tyle.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Liczę na to, że może jednak mi się spodoba bo mam ją na liście:D
    najwyżej pójdzie na sam koniec i będzie czekać na lepszy czas :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger