[PRZEDPREMIEROWO]: Elementals. Proroctwo Cieni - Michelle Madow

Wszystko, w co dotąd wierzyłam zostało przewrócone do góry nogami, i choć brzmiało to jak szaleństwo i prawdopodobnie było niebezpieczne, uwielbiałam każdą chwilę tej nowej dla mnie rzeczywistości.


Tytuł: Elementals. Proroctwo Cieni
Seria: Elementals (Tom 1)
Autor: Michelle Madow
Tłumaczenie: Daria Kuczyńska-Szymala
Gatunek: Fantastyka
Bohater/Bohaterka: Nicole
Liczba stron: 285
Liczba rozdziałów: 42
Narracja:  Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Kobiece
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC Czytania, 33/52


Nicole Cassidy zmuszona do zmiany miasta i szkoły nieoczekiwanie dowiaduje się, że jest wiedźmą. Jej nowi koledzy są mocno zdziwieni tym, że nie wiedziała o swoim pokrewieństwie z greckimi bogami, którym zawdzięcza niezwykłe umiejętności. Dziewczyna ma dużo do nadrobienia, bo lekcje w klasie ukrytej za biblioteką, nie zapowiadają się na łatwe. Reszta uczniów doskonale zna swoją historię i od dawna uczy się panowania nad swoimi mocami.

Kiedy na niebie pojawia się Kometa Olimpijska, Nicole i czterech uczniów zostają obdarzeni mocami żywiołów, ale zostaje też osłabiony portal, który chronił świat przed groźnymi potworami. Nicole, Kate, Chris, Blake i jego dziewczyna Danielle muszą stawić czoła Proroctwu, według którego tylko oni mogą przywrócić równowagę światu. Zadanie byłoby dużo łatwiejsze, gdyby pomiędzy Nicole i Blakiem nie zaczęło się rozwijać gorące uczucie, które może przeszkodzić w wypełnieniu ich zadania.

Michelle Madow na nowo opowiada historię greckiej mitologii, przenosząc stare wierzenia do współczesnych czasów. Jej bohaterowie to zwykli uczniowie, którzy niespodziewanie odkrywają swoje przeznaczenie.  

(Opis z Lubimy Czytać)

Kocham książki z mitologią w tle. Dodatkowo mamy magię. Ale czy było to dobre połączenie? 

Nicole to zwykła dziewczyna. Ma rodzinę, przyjaciół. Nic nie wskazuje na to, że jest inna. Jednak, gdy pewnego dnia przeprowadza się ze względu na awans ojca, czuje się w mieście inaczej. Jej kontuzja ulega poprawie, a nowa szkoła jest....dziwna. Mówią coś o magii, kontrolują energię. Co to ma być?! Jednak dziewczyna wbrew swojemu zdrowemu rozsądkowi, który mówi, że to niemożliwe, też zaczyna czuć tę magię. Wraz z nowymi przyjaciółmi ma zadanie do wykonania. Sprawy przybierają niestety zły obrót i muszą nauczyć się walczyć, zanim mityczny stwór zetrze ich z powierzchni ziemi. Nicole to dziewczyna, która ma prawdziwy dar. Potrafi go wykorzystać i nie jest przy tym pyszałkowata. Jest nadal normalna, choć zaszły w niej ogromne zmiany. Była odważna, pomysłowa. Nie wkurzała swoim zachowaniem. Jej pociąg do Blake'a był mocno widoczny już od pierwszych stron. Wiedziała natomiast, że ma on dziewczynę i zbytnio nie wchodziła w tę relację, choć mieli z chłopakiem kilka sekrecików.
Blake i Danielle - para jakich wiele w książkach. Są czarodziejami i wiedzą o tym doskonale. Ale prócz dobrej magii praktykują i tę zakazaną. Blake jednak od dłuższego czau myśli o zerwaniu z dziewczyną, która mocna przegina, a do tego pojawia się Nicole. Cóż trójkąt murowany, ale...ale nie!  Nicole nie chce być tą drugą, nie chce stawać na drodze do rozwiązania zagadki i chwała jej za to. Danielle i już bez tego była zbyt pewną siebie rozpieszczoną dziewczyną, która miała wszystko co chciała. Jasne była odważna, ale przy tym taka wyniosła. Blake za to, to koleś, na którego można liczyć, który podtrzyma kiedy grunt sypie się spod nóg (dosłownie). To silny, twardy facet, który zyskał moje serce.
Chris i Kate, to dobrzy oddani przyjaciele, którzy wykazali się siłą i odwagą w rozwiązywaniu zagadki. Kate była trochę nieśmiała i bojaźliwa, jednak mając przy sobie Chrisa dawała radę. Chris na początku wydawał mi się takim donjuanem, który tylko czeka aż Nicole się mu oprze. A potem troszczył się o Kate. Może  w kolejnych tomach bardziej go poznamy?
Ogólnie rzecz biorąc bohaterowie to duży plus tej powieści. Odważni, pomysłowi, nie wkurzający (z wyjątkiem Danielle :D). 


Styl autorki to coś co uwielbiam. Czyta się szybko, prosto i łatwo. Nie mamy trudnych słów, wulgaryzmów czy scen 18+. Mamy za to dobrą dawkę czarów i mitologii, choć szkoda, że nie więcej. 
Akcja rozgrywa się w 1.5 tygodnia. Niby nie wiele, ale dzieje się ogromnie dużo. Co chwilę jesteśmy bombardowani czymś nowym, jakimś niebezpieczeństwem, walką. Dodatkowo wątek miłosny. Cóż dla fanki lekkich powieści to raj na ziemi.

Okładka przykuła mój wzrok jeszcze na długo nim ją dostałam. Ta dziewczyna to pewnie Nicole. Jest piękna, delikatna, ale w głębi to prawdziwa twardzielka. Napis jest świetny w dotyku, więc wygląda to również pięknie. 
W środku błędów nie widziałam. Mamy za to podział na rozdziały, a każdy z nich posiada ozdobnik, mnie kojarzący się z połóweczką słońca, co ma wydźwięk symboliczny. 

W książce znajdziemy walkę dobra ze złem. Piątka licealistów, która chce ocalić świat musi stawić czoła mitycznym stworom. Wyprawa, na którą się udają, jest niebezpieczna i tajna. Nie wiedzą co może ich spotkać, nie wiedzą czego szukają. To co dzieje się w tak krótkim czasie sprawia, że jesteśmy coraz bardziej ciekawi, serce bije nam szybko z każdą kolejną stroną, a my chcemy więcej i więcej. 
Powieść ta łączy ze sobą magię i mity. Czytając o zajęciach w szkole, o nauce magii, o energii i tym wszystkim przypomniałam sobie serial z Disney Channel: Czarodzieje z Waverly Place, kochałam ten serial, żyłam nim i teraz po latach czytając tę książkę uśmiechałam się na to wspomnienie, bo było tak żywe i tak mi się spodobało w tej książce. A do tego mity i znów chwila refleksji: Gimnazjum, czytanie Percy'ego. Pierwszy kontakt z mitologią i kompletne zakochanie. I teraz znów wróciłam do czegoś podobnego. Jejku to było coś wspaniałego. 
Jasne, Elementals, to coś zupełnie innego niż wymienione wyżej moje wspomnienia, ale te dwa wątki tak bardzo mi się podobały, że porównanie ich do moich wcześniejszych miłości wydaje mi się, jest uhonorowaniem pracy Michelle Madow. Zakochała się w tej historii, w jej bohaterach i akcji, która może wydać się banalna, ale jest dla mnie inna niż wszystko do tej pory czytane. 
Jest ona idealna dla każdej grupy odbiorców. Nie nudzi, nie jest mdła. Sięgnijcie po nią, a zostaniecie wciągnięci do jej świata i się zakochacie. Polecam!
Z początkiem nowego roku niebiosa
Przetnie Olimpijska Kometa, a wtedy mur
Zacznie kruszeć. Piątka reprezentująca każdy
Element świata wspólnie będzie dążyć do
Przywrócenia równowagi, A rozbudzi ich
Potęga Eteru. Podróż powiedzie ich na
Wschód, ścieżką ku Cieniom, które będą
Im służyć za przewodnika.
 Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu

21 komentarzy:

  1. Mam dużą ochotę na tę książkę, wiele osób ją chwali, no i kusi mnie ten świat magii i mitologii, dawno czegoś takiego nie czytałam. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest inna i ciekawa :) Dlatego mega polecam:D

      Usuń
  2. U mnie egzemplarz już czeka na swoją kolej i nie mogę się doczekać :D Mam nadzieję, że mi się spodoba :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Czytaj, czytaj jestem ciekawa Twojej opinii :D

      Usuń
  3. Bardzo mnie ciągnie do tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie po nią sięgnąć :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Spróbuj, bo jest świetna :D

      Usuń
    2. Wydłuż dobę o kilka godzin, wtedy jak najbardziej. ;p

      Usuń
  5. Czarodzieje z Waverly Place - też to uwielbiałam! :D
    Cóż, wcześniej jakoś nie byłam przekonana d tej książki (bo w sumie nie wiedziałam o czym dokładnie jest), ale powiem Ci, że mnie zachęciłaś! Kiedyś pewnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz spróbować, spodoba Ci się <3

      Usuń
  6. Książka przede mną, mam nadzieję, że też mnie zachwyci <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, ale spodobał Ci się Kruk, więc to tym bardziej powinno :D

      Usuń
  7. Poluję na nią od jakiegoś czasu, dzięki Tobie już wiem, ze warto po nią sięgnąć. Muszę przyspieszyć moje polowania ;)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochałam "Czarodziei z Waverly Place"! Ale by sobie odświeżyła ten serial..
    A ksiązka niestety nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie klimaty to ja lubię 😉 Czarodzieje z.. to serial dzieciństwa :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, czytałam i... podobała mi się! :D Była prosta, banalna i nieidealna, ale czegoś takiego potrzebowałam :D Przebieram nogami na drugi tom ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger