Sepłnione marzenia. Ella i Micha - Jessica Sorensen



...czasem trudno być szczęśliwym, albo nawet przyznać się, że jest się na tyle dobrym, by być szczęśliwym. Że się na to zasługuje. Odmawiasz więc sobie tego uczucia i je zwalczasz.



Tytuł: Spełnione marzenia. Ella i Micha
Seria: The Secret (tom 4)
Autor: Jessica Sorensen
Tłumaczenie: Ewa Helińska
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Ella/Micha
Liczba stron: 310
Liczba rozdziałów: 25
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka
Książka bierze udział w wyzwaniu: 64/52

     Jeśli kiedykolwiek chcą usłyszeć dzwon weselny, Ella i Micha muszą znaleźć równowagę między lękami, marzeniami i miłością
     Dzień, na który czekała Ella jest tuż, tuż. Poślubi Michę, miłość jej życia i światło, które ją wyprowadziło z mroku. Lecz nagle pojawia się niespodziewana przesyłka, przypominając brutalnie o przeszłości Elli. Dziewczyna traci pewność, z którą spoglądała w przyszłość. Czy rzeczywiście „będą żyli długo i szczęśliwie”, skoro nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziała?
     Micha będzie stał u boku Elli bez względu na to, co dzieje się w jej głowie, choć przepełnia go strach, że narzeczona znów mu ucieknie. Gdy otrzymuje życiową szansę, by ruszyć w trzymiesięczną trasę koncertową ze swoimi ulubionymi zespołami, wie że nie może zostawić Elli samej. Ale czy będzie w stanie poprosić ją, by rzuciła całe swoje życie i dołączyła do niego…  

(Opis z Lubimy Czytać)


– Nigdy na to nie będziemy za starzy. 
Wciąż będę cię przewracać, kiedy będziemy mieli dziewięćdziesiąt lat

    Dziś opowiem Wam o 4 tomie, który mógłby być samodzielną książką. Więc czy było warto? 

   Ella, to dziewczyna, która w życiu łatwo nie miała. Jako mała dziewczynka spędzała większość czasu z Michą, kolegą mieszkającym w domu obok. To on był przy niej gdy tego potrzebowała, to on ją wspierał, rozmawiał z nią i traktował normalnie. Ona też zawsze służyła mu radą i była przy nim. Dziewczyna mimo iż, jest narzeczoną, a za niedługo ma zostać jego żoną, ma wiele obaw. Boi się, że nic nie jest wieczne, że coś może zburzyć ich szczęście. Ella już raz uciekła sprzed ołtarza, i nie dlatego, że nie kochała Michy. Bała się. Gdy już wszystko zaczyna iść ku dobremu, Micha dostaje ofertę trasy koncertowej. Jak to wpłynie na dziewczynę? Jaki finał będzie mieć ich historia? 
    Micha, to dobry i oddany facet. To człowiek, który miał tylko mamę (ojciec zostawił ich gdy Micha miał kilka lat). To osoba, która chce zbudować, coś trwałego i stałego. Chce szczęścia Elli i swojego. Mimo obaw, że Ella znów go zostawi, stara się nie pokazywać tego. Ufa jej i wie, że podejmie ona dobrą decyzję. Jest muzykiem, którego wielką szansą na zaistnienie jest trasa koncertowa. To szczyt marzeń, to ogromny krok naprzód. Ale czy jest to wszystko możliwe? To cudowny facet, którego dopiero poznałam, ale został moim mężem ;D
    Spotkamy tutaj przyjaciół z poprzednich tomów. Świetnie nam znani Lila i Ethan, którzy są zaangażowani w ślub, więc jest ich sporo w książce. 


   Styl autorki to czysta przyjemność. Krótko, zwięźle i na temat. Prosty język, opisy w granicach rozsądku, dialogi które śmieszą oraz uczą. Taka jest Jessica Sorensen i cieszę się, że ten styl się nie zmienia, bo uwielbiam to. 
    Akcja toczy się swoim rytmem. Obejmuje ona tydzień, max dwa tygodnie. Ale jest tak rozplanowana, że nie nudzimy się, a czytamy z zapartym tchem. Wydarzenia zazębiają się, tworząc idealną całość.
   Okładka jest delikatna i prosta. Ale kupiła mnie od razu. Jest piękna. Błędów w druku nie znalazłam, czcionka idealna do szybkiego czytania, a tekst świetnie rozmieszczony. 

     Ja jak to ja, uwielbiam czytać serię od środka, bądź końca, więc tę serie zaczęłam od Lily i Ethana. Moją opinię przeczytacie tutaj. Podobała mi się i miałam sięgnąć po poprzednie, a sięgnęłam po ostatnią. Jednakże nie żałuję. Dlaczego? A no dlatego, że tak jak wspomniałam na początku nic by się nie stało, gdyby ta książka była samotniczką. Mamy w niej wszystko czego potrzebujemy, by zrozumieć sytuację i bohaterów. Mamy nawiązania do dalszej i całkiem bliskiej przeszłości. Nie pogubimy się w tej książce. Nawet czytając serię od tyłu. Jasne, sięgnę po poprzednie tomy, bo tam pewnie będzie tych informacji znacznie więcej niż w tej, ale chcę wam uświadomić, że nawet jeśli macie tylko ją z serii możecie spokojnie od niej zacząć. 
   
  Uwielbiam książki Sorensen za to, że pokazuje, jak dzieciństwo ma ważny wpływ na kształtowanie człowieka w przyszłym , dorosłym życiu. Tutaj mamy akurat sytuację, gdzie Ella jako czterolatka wynosiła ciężkie worki ze śmieciami, często nie dojadała, zmywała naczynia. Nie no, wszystko jest dla dzieci ja nie mówię, że nie, ale obowiązki powinny być dostosowane, do wieku. Jej matka była apatyczna, mało szczęśliwa, wycofana. Ojciec pracował. Kurcze smutne jest to, że nikt nie reagował. 
    Z drugiej strony mamy chłopczyka, który miał pełną, szczęśliwą rodzinę. Aż pewnego dnia ojciec stwierdził, że nie, ty nie on już nie chce się bawić w dom i odchodzi. To też wpływa na dziecko. Jest mu ciężko i to zaufanie do drugiego człowieka już nie jest takie samo. 
    Więc sami widzicie jak dużo wiem znając tylko 4 tom ;D W każdym razie takie wydarzenia odcisnęły się na bohaterach tak bardzo, że teraz ciężko stworzyć im relację. Ella boi się zostać matką, boi się, że będzie ciągle nieszczęśliwa jak jej matka. To smutne. 
      Książka ta jak i wszystkie poprzednie Sorensen zostanie w moim serduszku na długo. To coś obok czego nie można przejść obojętnie. Bo miłość może nas uleczyć.Może nas podnieść z największego dołka. A przyjaciel z dzieciństwa może okazać się mężczyzną życia. To piękna, wzruszająca, dająca nadzieję książka, którą już dziś gorąco wam polecam. 


To od zawsze kryło się we mnie. Mówiło, bym znikała, gdy uczucia stają się zbyt głębokie i skomplikowane.

 Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu. 

16 komentarzy:

  1. Czuję, że ta książka skradnie moje serce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie i to bardzo ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się bardzo okładka tej książki, chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez mam manie czytania od roznych czesci :) Nie znam tej serii.Ale ja jestem do tylu z tym. Ranyy.
    Ta okladka troche taka ...harlekiniasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowałaś mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czytałam na razie tylko pierwszy tom :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Książki tej autorki trafiają i do mojego serducha 😍
    Ale tej jeszcze nie znam - muszę przeczytać! :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Carlli Thoughts

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach. Tej autorki czytałam chyba dwie książki i też jakoś od środka serii. Piąteczka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa recenzja 😀👌 zschecilas mnie zdecydowanie

    OdpowiedzUsuń
  11. Z wielką chęcią przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym postem, u mnie także recenzja książki :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno przeczytam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem tak do tyłu z książkami z tej serii, że chyba już nie będę myśleć o nadrabianiu. :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, kochana Ty co chwilę czytać coś zaczynając od środka :-D Ja chyba nie znajdę czasu na tą serię :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger