[PRZEDPREMIEROWO] Marokańskie Słońce - Adriana Rak PATRONAT ♥


Kiedyś myślałem, że nie można zakochać się w kimś od pierwszego wejrzenia. Ilekroć słyszałem takie historie, zaśmiewałem się szczerze, zastanawiając się jak dwoje rozumnych ludzi jest w stanie zakochać się w sobie od pierwszych chwil. Wydawało mi się to co najmniej niedorzeczne. Miłość była dla mnie wręcz nieosiągalna. Aby osiągnąć stan zakochania musiałbym najpierw kogoś poznać, polubić, a dopiero później pomyśleć o głębszych uczuciach. Tak mi się przynajmniej wydawało. Do czasu. Wszystko zmieniło się, gdy poznałem Marysię. 




Tytuł: Marokańskie Słońce

Seria: -
Autor: Adriana Rak
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Marysia/Bilal
Liczba stron: 196
Liczba rozdziałów: 35
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: WasPoss
Książka bierze udział w wyzwaniu:  57/52

Dwudziestodwuletnia Marysia chce uciec przed trudną przeszłością. Właśnie zakończył się jej związek z Maćkiem, z którym związana była przez ostatnie sześć lat. Mężczyzna, będąc pod wpływem narkotyków wsiadł za kółko i potrącił staruszkę na pasach, która kilka dni później umarła, w konsekwencji czego mężczyzna trafił do więzienia. Dziewczyna jest napiętnowana przez lokalną społeczność. Ma dość i postanawia uciec. Z pomocą przychodzi jej ciocia mieszkająca w Hamburgu. W ciągu kilku dni załatwia Marysi pracę w barze. Młoda kobieta od razu decyduje się na wyjazd. Pragnie zmian i jest pełna nadziei na lepsze jutro.

Bilal to dwudziestoośmioletni mężczyzna,który kilka miesięcy wcześniej zakończył swój związek z Aminą. Pomimo upływu czasu nie jest gotowy na nową miłość. Całą swoją energię poświęca pracy, bez której nie wyobraża sobie swojego życia. Od kilku lat jest pilotem samolotu. Na co dzień mieszka z rodziną w Casablance. Jest muzułmaninem.

Ta dwójka nieszczęśników poznaje się na lotnisku w Gdańsku, gdzie oboje oczekują lotu do Hamburga. Magiczna i niewytłumaczalna siła przyciąga ich do siebie i od tego dnia splata losy w jedną całość. Zafascynowani sobą nawzajem szybko wplątują się w romans. Ta piękna historia nie może się jednak udać, o czym wkrótce będą musieli się brutalnie przekonać...  

(Opis z Lubimy Czytać)


Moje monotonne życie w końcu zaczęło wkraczać na właściwe tory.


   Marokańskie słońce, to druga książka Ady, która zabiera nas do świata zupełnie innego. Do świata miłości, która nie ma szansy przetrwać. A może jednak się uda? Zapraszam. 

   Styl autorki polubiłam już w książce Uwikłani. Tom 1. To prostota, lekkość. Przyjemnie było zanurzyć się w tak innym świecie. Mamy tutaj więcej opisów, a mniej dialogów, jednak rozdziały są krótkie, a całość czyta się bardzo szybko. Opisy natomiast nie są nudne. To ciekawe, barwne miejsca, w których żyje czy podróżuje nasza bohaterka, Marysia. 
    Akcja płynie idealnym rytmem, dzięki któremu poznajemy Marysię, jej przeszłość, ale i obecne życie, oraz Bilala, jego tradycje i oczekiwania. Wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc całość, w której się nie pogubimy. 
   Okładka jest przepiękna. Jest ciepła, wzruszająca i oddaje klimat powieści. 

Ku mojej uciesze, znajomość z Marysią nabierała kształtów z każdym kolejnym dniem. Cieszyłem się, choć sam nie do końca wiedziałem czego chcę. Czy powinienem brnąć w to dalej? Czy nie krzywdzę jej, pokazując, ze mi zależy? Bo co jeśli zakochałem się w niej bez reszty? Czy będę w stanie żyć z osobą pochodzącą z innej kultury? 


  Marysia, to dziewczyna skrzywdzona, która boi się nowych związków. By ułożyć sobie życie wyjeżdża do rodziny, aż do Hamburga, zostawiając w Polsce swoją ukochaną babcię. To właśnie staruszka jest dla niej wzorem, kocha ją całym sercem, jednak nie może zostać w ojczyźnie. Gdy poznaje Bilala, początkowo nic nie rozumie. On mówi płynnie po angielsku, a ona nie zna ani słowa. Ale z biegiem wydarzeń, pragnie nauczyć się tego języka, by móc rozmawiać z mężczyzną. Między nimi zaczyna się coś dziać. Marysia robi wszystko, by sprawić przyjemność mężczyźnie. Gotuje dla niego marokańskie potrawy, urządza mieszkanie na jego styl. Jednak nie przypuszcza, że ta miłość będzie wymagać ogromu poświęceń, wyrzeczeń. Z czasem zaczną się kłótnie,a  różnic będzie więcej niż łączących ich rzeczy. Ale, to w końcu miłość. Kłótnie i zgody. Więc czy mają szanse? Marysia to dobra, ciepła osoba, która została zraniona, jednak stara się ruszyć na przód. To silna kobieta, której marzeniem jest rodzina, dom. To kobieta taka jak każda z nas.
   Bilal jest Marokańczykiem. Wyznaje wiarę w innego boga, jest mu oddany i posłuszny. Gdy poznaje Marysie myśli, że dla niej i dla ich miłości nie ma rzeczy, której by nie zrobił, że dziewczyna jest tego warta. To dobry mężczyzna, który jest opiekuńczy, szarmancki, przystojny. To idealny kandydat na męża, jednak czy na pewno dla naszej polki? Biblal to posłuszny rodzicom syn, który jednak przez wzgląd na swoją miłość pragnie postawić się zakazom i żyć tak jak chce i być szczęśliwym. Jednak gdy czas leci, zaczyna rozumieć w czym tkwią problemy. To dwie zupełnie różne wiary. To różne poglądy. Ale miłość nie wybiera. Czy uda się im pokonać różnice?

Kochanie, nigdy ci tego nie zapomnę. [...] - To niesamowite co zrobiłaś, jestem ci ogromnie wdzięczny, kochanie. Nigdy bym nie pomyślał, że wpadniesz na taki pomysł, ale twoje zachowanie uświadomiło mi po raz kolejny, że jesteś kobietą mojego życia. [...]

   Marokańskie Słońce, to piękna, wzruszająca opowieść o sile miłości, która jest trudna, nieprzewidywalna. Ale dla własnego szczęścia, trzeba próbować, trzeba się starać, bo a nóż wyjdzie z tego coś pięknego i trwałego? Autorka na podstawie dwóch kultur pokazuje nam co jesteśmy, a czego nie w stanie zrobić w imię tego gorącego uczucia. Pokazuje nam siłę i trwałość takiego uczucia. Jednak też ulotność i żal, smutek i przebaczenie. 
    Tę książkę odbieram trochę jak pamiętnik pisany z perspektywy Marysi i Bilala. Opowiadają oni bowiem, o tym co ich łączyło, ale i o tym dlaczego stało się jak się stało. Mamy tutaj opisy pięknych miejsc, zwyczajów innej kultury. Wszystko to nadaje książce taki klimat, że aż się czuje, że się tam jest. A po przeczytaniu chce się odwiedzić ten kraj osobiście. To coś niesamowitego, co ogromnie mi się spodobało.
    Jeśli szukacie książki zupełnie innej niż wszystkie dotychczasowe romanse. Jeśli chcecie zagłębić się w inne wyznanie i jesteście ciekawi dlaczego w Maroku pije się gorącą herbatę, choć jest upał, to koniecznie po nią sięgnijcie. Dodatkowo oprócz opisów miejsc, ciekawostek, znajdziemy tutaj przepisy na dania Marokańskie. Cóż więcej mogę powiedzieć? To niesamowita i inna książka! 
   Gorąco wam ją polecam!!! 


Byliśmy razem już ponad rok czasu. Był to więc wystarczająco długi czas by podjąć ważne decyzje dotyczące naszej wspólnej przyszłości.  


Za możliwość przeczytania i zostania patronem, tej pięknej książki ogromnie dziękuje Autorce ♥ Jesteś cudowna ♥

8 komentarzy:

  1. Ku mojej ogromnej radości, wkrótce również będę czytała tę książkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna recenzja :) Jestem bardzo ciekawa tej książki. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jestem jej bardzo ciekawa, szczególnie, że wydaje się nie przekazywać szkodliwych stereotypów, jakich nie brak w podobnych lekturach. No i chętnie bliżej poznam świat w którym mieszka grupa moich przyjaciół, czyli Maroko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłabym się skusić. Nie ma wielu stron, więc pójdzie szybko. No i historia miłosna z przeszkodami, czyli coś co lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo kusząco przedstawiłaś fabułę tej powieści jak i opiniowałaś ją dość pozytywnie. Może się skusze, tym bardziej, że to chyba powieść jednej z literackich blogerek? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie będę musiała przeczytać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger