Powiedz, że zostaniesz - Corinne Michaels

Powiedz, że zostaniesz - Corinne Michaels




[...] Nie można zrozumieć dlaczego pewne rzeczy się dzieją. Ludze opuszczają nas, znami jesteśmy gotowi pozwolić im odejść, ale trzeba żyć dalej. [...] To w cale nie znaczy, że za nimi nie tęsknimy.


Tytuł: Powiedz, że zostaniesz
Seria: Wróc do mnie ( Tom 1
Autor: Corinne Michaels
Tłumaczenie: Monika Węgrzynek
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Presley/Zach
Liczba stron: 473
Liczba rozdziałów: 35
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Szósty Zmysł 


Autorka bestsellerów New York Times, Corinne Michaels powraca z pełnym emocji romansem o drugich szansach.
Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość.Jest moja trucizną, jest moim antidotum.
Jedno słowo ZOSTAŃ.
To było wszystko co miał zrobić.Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce.
To było siedemnaście lat temu.
Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek.
Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.
Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyjścia jak wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna.
Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać. 

(Opis z Lubimy Czytać

Nigdy się nie poddawałaś. [...] Nie zaczynaj teraz. Walcz, bo nie ma rzeczy, której nie mogłabyś zrobić. 

   Czy drugie szanse się zdarzają? Czy można wybaczyć komuś porzucenie? Co jeśli taka szansa się zdarzy? To Corinne Michaels jakiej mi trzeba było ♥

  Presley, to młoda kobieta. Ma męża i dwójkę dzieci, dom i swój biznes. Wiedzie spokojne życie,  nie musząc troszczyć się o wydatki, ponieważ mąż zarabia na utrzymanie i kredyty. Jednak gdy mąż umiera do Presley dociera smutna prawda. Jest spłukana. Chce za wszelką cenę spłacić zadłużenia by zostać w mieście, jednak rzeczywistość puka do drzwi: kobieta nie da sobie rady. Musi wrócić do rodziców na farmę, gdzie wszystko przypomina jej o byłym narzeczonym i życiu jakie mogła wieść. Gdy się spotykają Presley czuje się okropnie. Jak on chce rozmawiać po tym wszystkim co się stało? Jednak mimo oporów wyjaśniają sobie błędy przeszłości, no ale właśnie, czy to ma szansę na coś więcej niż znajomość? Presley to mądra, dobra, kochająca matka dla swoich dzieci. Nie jest rozmemłaną wdową, która tylko użala się nad sobą. Jasne, opłakuje męża, czuje się samotna i zraniona, ale w tym wszystkim wie, że ma dzieci, ma dlakogo żyć i musi dla nich pozwolić sobie na szczęście. Rusza do przodu i to jest w niej najlepsze, bo to silna kobieta, która mimo wszystko, bierze życie jakie jest. 
     Zach, to facet, który lata temu zostawił Presley, dla swojej...KARIERY! Jednak kontuzja i problemy zdrowotne ojca, sprawiły, że wrócił do Tennessee. Teraz prowadzi farmę, ma przy sobie kobietę, jednak nie czuje do niej tak mocnych uczuć jak niegdyś do Presley. Gdy wraca ona, wraca wszystko co ich łączyło. Mężczyzna za wszelką cenę chce wyjaśnić z kobietą przeszłość i pragnie by ta dała mu drugą szansę. Uwielbia synów Presley i nawiązuje z nimi dobry kontakt. To facet, który pogubił się. Był młody i nie zdawał sobie sprawy z pewnych rzeczy. Czy teraz zasługuje na drugą szansę? To silny, wysportowany mężczyzna, który potrafi starać się o kobietę i pokazywać swoje uczucia. 
   Jednak tajemnice z przeszłości mogą negatywnie wpłynąć na ich świeżo odbudowaną relację. Czy mają szansę na miłość i szczęśliwe zakończenie? 

[...] Miłość nie daje spokoju tylko rośnie w siłę. [...] 

   Styl autorki jest taki jak zapamiętałam z poprzednich książek. Jest lekko, przyjemnie. Nie ma lania wody. Dialogi nie są wymuszone, a czasem docinki bohaterów śmieszą.  Uczucia jakimi częstuje nas autorka są prawdziwe, może niektórym dobrze znane. To może dziać się naprawdę. Nie mamy tutaj jakoś przesadnie dużo scen 18+, ale gdy już się zdarzą, są zrobione ze smakiem i powinny spodobać się każdemu. 
    Akcja ani nie pędzi, ani się nie wlecze. Wszystko jest dobrze zaplanowane i każde wydarzenie pociąga za sobą kolejne tworząc idealną całość. 
   Okładka jest piękna. To kobieta i mężczyzna na zielonym tle, które kojarzy się z nadzieją. Nadzieją na lepsze jutro. A środek jak zawsze jest cudowny. Odpowiednia czcionka do szybkiego czytania. Podział na rozdziały, które są krótkie. Brak błędów w tekście. - To wszystko sprawia, że z radością sięga się po tę książkę. 

Słuchaj, życie to hazadr. Grałaś kartami, które ci się trafiły i przegrałaś. To nie znaczy, że jesteś przegrana. To znaczy, że musisz znaleźć nowego krupiera.

    W książkach Corinne cudowne jest to, że z łatwością przenosimy się do świata przedstawionego, szybko wczuwamy się w emocje bohaterów, prosto możemy zobaczyć w danej sytuacji siebie. 
    I w tej książce, nie brak żałoby, nie brak straty, nie brak emocji. To coś co może przydarzyć się każdemu z nas, ale każdy inaczej sobie z tym radzi. Podoba mi się, że autorka nie zrobiła z bohaterki takiej płaczki, która nie radzi sobie po tak ogromnej stracie. Cieszę się, że pokazała, że coś się kończy, ale to nie powód, by zamykać się, by odpuszczać swoje życie na rzecz tego, które już w żaden sposób nie wróci. Znów pokazała nam, że kobiety są w stanie znieść na prawdę dużo. Jasne, mamy gorsze dni, trzeba przeżyć swoją żałobę, ale pokazuje, jak z dnia na dzień może być coraz lepiej, jak można sobie z tym radzić w małych krokach.

   Ta powieść jest życiowa, jest smutna, przejmująca, ale prosta. Może i przewidywalna, ale uwielbiam takie książki, więc podobało mi się w jakim kierunku zmierzała akcja. 
    To życiowa, pełna zwrotów akcji książka o wybaczaniu, drugich szansach, miłości nie tylko tej do drugiego człowieka, ale i do synów. To dwie różne, ale tak piękne miłości, które autorka zawarła w tej powieści. Wiecie, był moment, gdzie bohaterka chciała chronić swoich synów i to wycisnęło mi łzy z oczu. Wiele było takich momentów, ale jako matka te rozumiałam doskonale. To były 11 letnie dzieci. Dzieci, które straciły ojca. 
    Ja polecam Wam ją serdecznie, bo warto!



Bóg zsyła na nas tylko tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć. 

Słowa mężczyzny są tak prawdziwe, jak uczynki, którymi je popiera. 

Za możliwość poznania tej cudownej książki serdecznie dziękuje Wydawnictwu 



Ostrożnie z miłością - Samantha Young

Ostrożnie z miłością - Samantha Young


 Byliśmy po prostu dwojgiem różniących się od siebie ludzi, a to, że z kimś nie we wszystkim się zgadzasz, nie czyni  z niego złego człowieka.


Tytuł: Ostrożnie z miłością
Seria: -
Autor: Samantha Young
Tłumaczenie: Ewa Górczyńska
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Ava
Liczba stron: 405
Liczba rozdziałów: 32
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Burda Książki 


Seria przypadkowych zdarzeń doprowadza do spotkania, które Ava i Caleb zapamiętają na zawsze.
Chyba cały wszechświat sprzysiągł się przeciwko Avie.
Powrót z Phoenix do domu w Bostonie okazuje się pełen niespodzianek: pewien arogancki Szkot, Caleb, sprzątnął jej sprzed nosa ostatni bilet w pierwszej klasie, jej lot zostaje odwołany, musi więc wracać okrężną drogą, z przesiadką i noclegiem w Chicago.
Na dodatek spotyka tam niesympatycznego Caleba. Napięcie, które rośnie między bohaterami, doprowadza w końcu do… namiętnej nocy podczas przymusowej przerwy w podróży; nocy, jakiej Ava jeszcze nigdy nie przeżyła.
Oboje traktują to jako jednorazową przygodę, ale za jakiś czas los znów postawi Caleba na drodze Avy…
Decydują się wówczas na związek bez zobowiązań. Caleb przez swoje trudne doświadczenia z przeszłości nie chce się poważniej angażować. Ale Ava wkrótce przekonuje się, że przystojny Szkot wcale nie jest takim okropnym typem, za jakiego go uważała.
Postanawia za wszelką cenę zawalczyć nie tylko o jego ciało, lecz także serce.

(Opis z Lubimy Czytać)


[...] Związek wyrywa ci ranę w piersi, wyżera serce, a resztę zostawia padlinożercom. Jeśli masz trochę rozumu, leczysz rany, uciekasz z tego lasu i nie  dopuszczasz, żeby jakiekolwiek inne zwierze zrobiło ci krzywdę. [...]

 
   Książki Samanthy  Young zawsze przypadały mi do gustu. Nie przeczytałam ich nie wiadomo ile, ale wystarczająco, by ją uwielbiać. Ale czy po tej książce czuję coś więcej, a może mniej? Zapraszam na moją opinię :) 

   Ava, to piękna kobieta, która lubi dobrze wyglądać. Nosi markowe ubrania, nieskazitelny makijaż oraz fryzurę. Faceci wprost nie mogą się jej oprzeć. Gdy na lotnisku poznaje gburowatego szkota, który wręcz ją ignoruje, wkurza się i zastanawia co z nim, a może nią jest nie tak. Ava przeszła wiele, straciła tych, których kochała najbardziej, a właśni rodzice mają ją daleko gdzieś. Dziewczyna stara się żyć i nie rozpamiętywać tego co było. Jednak przeszłość daje boleśnie znać o sobie. Gdy wchodzi w głębszą relację z Calebem, czuje się ważna. Czuje się szanowana, a i dostrzega, że mężczyzna widzi w niej coś więcej niż ładną buzię i seksowne ciało. Ich relacja jest oparta tylko na seksie, ale to dlatego, że żadne z nich nie ma ochoty na prawdziwy związek. 
    Caleb, to mężczyzna z tatuażami, brodą. To seksowny szkot, który potrafi zawrócić w głowie. Ale jest też bardzo mądry, o czym świadczy jego pozycja zajmowana w firmie Koto. To bohater, który wiele w życiu przeszedł. Stracił bardzo dużo i trudno mu po dziś dzień podnieść się po tych wydarzeniach. Cierpi. A jego zasłoną jest przygodny seks i zero zobowiązań. Jednak przy Avie dostrzega to, co jak myślał jest poza jego zasięgiem. Tylko pytanie: czy da sobie szansę? Czy schowa się jak tchórz.  
   Nie oceniam ich, bo przeszli naprawdę dużo. Każde z nich cierpi. Każde liże złamane serce. Ale to co tworzą, to mieszanka wybuchowa. Piękna, romantyczna, wstrząsająca. 

- O Boże, tak.
- Jeszcze raz powiesz do mnie "Boże", a moje ego rozrośnie się do nadnaturalnych rozmiarów - zamruczał.
- Twoje ego i tak ma już rozmiar Marsa. Cokolwiek powiem, nie będzie gorzej. [...] 

   Styl autorki jest taki jak zapamiętałam. Pisze ona bowiem lekko, przyjemnie. Nie mamy tutaj długich opisów, czy wymuszonych dialogów. Wręcz przeciwnie. Dialogi są naturalne, często śmieszą, gdy bohaterowie się do siebie zwracają (jeszcze jak nie za bardzo się lubią). Mamy tutaj sceny 18+, ale są one zrobione ze smakiem i nie dominują nad treścią książki. 
    Akcja toczy się swoim rytmem: ani wolno, ani szybko. Jest idealnie zaplanowana, a każde wydarzenie pociąga za sobą kolejne tworząc harmonijną całość. 
     Okładka jest prosta, piękna. Mamy dwójkę ludzi na ciemnym tle. Może to chmury burzowe utworzone z ich życiowych burz? Klimatycznie. 
    Błędów w druku nie znalazłam. Czcionka idealna do szybkiego czytania. Mamy tutaj podział na rozdziały. 


[...] Ludzie potrafią mistrzowsko oszukiwać, ponieważ są skomplikowani. Nie jesteś pierwszą osobą, która nie dostrzega czyjegoś prawdziwego oblicza. [...]

    Każdy z nas przeżył w życiu pewnie nie jedno. Czasami było dobrze, innym razem źle. Nasi bohaterowie, też wiele mieli takich chwil. Gdy ich poznajemy są na jakimś trudnym dla siebie etapie życia. Każde radzi sobie jak umie. To co wybierają jako układ, jest z pozoru proste i niepozwalające na skrzywdzenie. No ale, taki układ niesie za sobą także i konsekwencje, o których bohaterowie dopiero się przekonają. 
   
Ta książka sprawiła, że łzy cisnęły mi się do oczu. Było tak wiele bólu w naszych bohaterach. Sytuacja Avy jest tak smutna. Zastanawiam się jak dwoje najbliższych osób może zrobić coś takiego. Widać przyjaźń jest dla nich czymś, co nie wiedzą na czym polega. Naprawdę ciężko mi sobie coś takiego wyobrazić. Natomiast to co spotkało Caleba, Boże, że też istnieją na świecie takie osoby... 
     Powiem Wam, że ta książka jest piękna. Wzrusza, bawi, ale także niesie ze sobą przesłanie. Czasami nie warto poświęcać życia na niewłaściwe osoby. Czasami nie warto też zamykać się za murem, bojąc się zranienia. Trzeba chwytać to co się przydarza os losu, bo może być to początek czegoś nowego i niesamowitego. 
   Ta książka pokazuje, że mimo iż oboje bohaterów do miłości miało daleko i podchodziło do niej właśnie z tą tytułową ostrożnością, to odkryli też coś, co pomogło walczyć im ze wzajemnymi demonami. To cudowna książka, którą polecam każdemu z Was, niezależnie od wieku!!


Miłość naprawdę pozbawia człowieka rozumu, rozsądku i zdolności racjonalnego interpretowania faktów. 
 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu. 
Inny Wariant życia - Grażyna Mączkowska

Inny Wariant życia - Grażyna Mączkowska



Miłość przeminie, pozostanie przyzwyczajenie, a to już zupełnie inna ballada. Przyzwyczajenie nie każdemu wystarcza.


Tytuł: Inny wariant życia
Seria: -
Autor: Grażyna Mączkowska
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Iza
Liczba stron: 210
Liczba rozdziałów: 20
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Psychoskok 

    Opowieść o Izie i Januszu rozpoczyna się w albumie ze starymi zdjęciami. Kobieta przegląda go i z sentymentem wspomina ich wspólne lata. Poznali się w liceum i oboje zakochali w sobie. Najstarsze zdjęcia przypominają jej ich pierwszy taniec na szkolnej potańcówce, wyjazd na wykopki do pobliskich pegeerów oraz szkolną wycieczkę do Malborka. Na niektóre tylko zerka, ale na wielu zatrzymuje wzrok na dłużej. Wspominając, prowadzi czytelnika od licealnych lat, poprzez wczesne macierzyństwo, które zniweczyło jej młodzieńcze plany. Aż po dzisiejsze czasy, ukazując życie, które wiele razy zaskoczyło ich, pukając do drzwi i przynosząc zupełnie inny wariant, niż mieli w planach.
(Opis z Lubimy Czytać) 


Nikogo by nie porzuciła, nawet dla miłości. Dziwny jest ten świat, dziwne ludzi uczucia. Zrozumiałe tylko dla tych, co je przeżywają.



   Inny wariant życia, to coś co chyba każdemu się przydarzyło lub przydarzy. Jednak czy ta historia obrała właściwy kierunek? Opowiem Wam o tej historii w trochę inny sposób (ale wam już znany ;D) 

   Inny wariant życia opowiada o kobiecie - Izie- która jako 18sto latka zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem Januszem. Kochali się i mimo że mieli wiele planów na życie zapragnęli wychować to dziecko. Pobrali się i początkowo zamieszkali u rodziców Izy. Janusz studiował i pracował, by zapewnić swojej rodzinie jak najlepsze życie. Iza jako matka chorowitego dziecka opiekuje się nim najlepiej jak potrafi. Przeżywa swoje życie i jest jej z tym dobrze. W końcu kończy studia.Jednak nikt nie chce jej przyjąć do pracy. Więc chwyta się tego, co potrafi. Zostaje nianią. Jej podopiecznym jest synek jej przyjaciółki i koleżanki z pracy Janusza. Dziewczyny są ze sobą dość blisko, jednak z czasem powstaje bariera, jakiś mur. Na szczęście wszystko zmienia opieka Izy nad małym Januszkiem. 

   I tak naszej bohaterce upływają dni. Jest otoczona kochającym mężem, dorosłym synem, rodzicami, przyjaciółmi. Z uśmiechem wspomina tamte "Stare dobre czasy", które mogły być inne, ale są właśnie takie. Są jej. Uwielbia oglądać albumy dzieci. Właśnie tak ją poznajemy. Jakby siedziała obok nas i opowiadała historię swojego życia. To naznaczona doświadczeniem kobieta, która w swoim życiu przeżyła nie tylko radosne chwile, ale miała i chwile zwątpienia, chwile tragicznych zdarzeń. To kobieta, która zasługuje na szczęście i mimo obaw chwyta je za ogon i nie pozwala się wyrwać. Kim by była, gdyby podjęła inne decyzje? Czy byłaby teraz samotna? Z pewnością, a tak dzięki wybaczeniu, ma tyle kochających osób koło siebie. 
    
    Ta powieść pokazuje nam, że nie zawsze życie układa się tak jak sobie to wymarzyliśmy. że czasami dobre rzeczy przychodzą nieoczekiwanie, tylko wystarczy poczekać i nie bać się zmian. Mimo iż w książce więcej jest opisów niż dialogów można wiele z niej wynieść. Chociaż już pod koniec to aż się zdziwiłam, co tam jeszcze można do życia 50cio latce wsadzić, by zszokować czytelnika i to już zrobiło się dla mnie za dużo. Jednak pokazało to, jak życie bywa przewrotne i niczego nie zaplanujemy z dużym wyprzedzeniem. Podobała mi się historia Izy i Janusza ich syna Kacpra (może dlatego, że sama mam Kacperka?;>) małego Januszka i wielu wielu ciepłych i cudownych osób. 





Ten cierpi, kto kocha bardziej. Kto kocha mniej? Kto kocha bardziej? Cierpi… Cierpi? Czasem tamte matki słowa odzywały się w niej. Ich to nie dotyczyło. Oboje kochali tak samo mocno. Była tego pewna. Na sto procent! Ich miłość będzie dojrzewać, ewoluować. Będą poznawać jej inne oblicza, nowe, nieznane. I będą nią zafascynowani, jak smakowitym, starym winem.

 
Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu 



Szara Wilczyca - James Oliver Curwood

Szara Wilczyca - James Oliver Curwood




Tytuł: Szara Wilczyca
Seria: Szara Wilczyca (Tom 1)
Autor: James Oliver Curwood
Tłumaczenie: Jerzy Marlicz
Gatunek: Przygodowa
Bohater/Bohaterka: Szara Wilczyca/ Kazan
Liczba stron: 260
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka 


Podróż śladami wilków.
    Kazan – mieszaniec psa rasy husky z wilkiem – oraz jego towarzyszka Szara Wilczyca przemierzają lasy i pustkowia Alaski, szukając schronienia i pożywienia oraz opiekując się sobą nawzajem.
    W surowym klimacie Ameryki Północnej czeka ich wiele niebezpieczeństw oraz wyzwań. Przyroda i cywilizacja pełne są wrogów, ale także niespodziewanych przyjaciół. Powieść Curwooda to historia wielkiej miłości, która zawsze zwycięża – w konfrontacji z człowiekiem, ze zwierzętami oraz z naturą.
    Nowe ilustrowane wydanie zachwyci wszystkich miłośników zwierząt i przygód. Dzięki tej książce dzieci docenią piękno dzikiej przyrody i nauczą się szacunku do sił natury. 

(Opis z Lubimy Czytać) 

Muszę Wam powiedzieć, że chciałam Wam przedstawić tę powieść w trochę innej formie niż dotychczas. Czytałam ją będąc dzieckiem, bo jak w opisie możecie zauważyć jest to nowe wydanie. Ale oba są dla mnie piękne, jedno przez twardą oprawę ze wstążką do zaznaczania i oczywiście obrazki, ale drugie jest piękne, ponieważ to książka mojego taty, którą czytałam jak zaczynałam swoją przygodę z literaturą, ale w niej też znajdziemy obrazki ♥

A więc zapraszam Was dzisiaj na wywiad z kimś kto przekona Was, że ta książka jest dobra dla każdego nie zależnie od płci czy wieku. 



Justyśka: W jakim wieku przeczytałeś tę książkę i dla jakiej grupy odbiorców jest przeznaczona? 
Tata: Przeczytałem ją po raz pierwszy w wieku 25 lat.  Można powiedzieć, że przeznaczona jest dla każdego czytelnika, niezależnie od wieku, który lubi tego rodzaju książki. Aczkolwiek może również zainteresować i wciągnąć każdego, kto lubi czytać i nie boi się nowości gatunkowych. 

Justyśka: Czy to jest Twoja pierwsza książka ze zwierzęcym bohaterem? Jak odbierasz tego typu książki?
Tata: Nie jest to pierwsza i sądzę, że nie ostatnia przeczytana książka, gdzie głównym bohaterem jest zwierzę. Takie książki odbieram bardzo pozytywnie i podobają mi się.

Justyśka: Jakie cechy mają bohaterowie i czy są inni niż ludzkie postaci?
Tata: Bohaterowie tych książek mają cechy pozytywne. Najczęściej jest to przywiązanie  i wierność swojemu panu, czy w przypadku Kazana pani, gdzie w późniejszym czasie jest ona rozdarta pomiędzy człowieka i drugie zwierzę tego samego gatunku. 

Justyśka: Opowiedz coś o akcji i stylu autora, bo przecież to coś ważnego w powieści.
Tata: Akcja wciąga już od pierwszej strony. To ciekawa, interesująca, a w pewnych momentach także dramatyczna historia. Styl autora jest prosty i przemawia do każdego nie ważne czy młodszego, czy starszego czytelnika. 

Justyśka: Dziękuje, że podzieliłeś się ze mną swoimi przeżyciami po przeczytaniu książki. 

   Na koniec chcę Wam powiedzieć, że to bardzo emocjonalna książka, która zaskakuje. Jest piękna, skłania do przemyśleń. To idealna książka dla młodszych odbiorców, ale i dla starszych. Jak widzicie mój tata czytał ją w wieku 25 lat, teraz ma trochę więcej i dalej go ta książka zachwyca. To nie jest coś obok czego można przejść obojętnie. 
   To książka, która pokazuje, że ludzie kochają, jak i nienawidzą zwierząt. Ale tak było dawniej i tak jest dzisiaj. To bardzo ważny temat, który zasługuje na to, by go zgłębić i zastanowić się nad swoim zachowaniem. 
   Polecam Wam ogromnie. Może to być piękny prezent dla każdego, bo nowe wydanie jest przepiękne. 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu 
 
Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger